piątek, 29 maja 2009

Granica...


Zrobiłem zdjęcie mojej babci.
Babcia jest na granicy światów.
94 lata istnienia.
1128 miesięcy snu i jawy.
33840 dni poranków i wieczorów.

Portret zatrzymuje w błysku białka ludzkie istnienie?

Czy to tylko moja zuchwale bałwochwalcza idea fotografii portretowej?
Bluźnię...?




9 komentarzy:

GenghisKhan pisze...

moja babiczka ma juz 95...
ciekawe czy my dożyjemy takiego wieku? ciekawe jak swiat będzie wyglądał za te 40-50 lat...

genghiskhan

Franz von Rosenberg pisze...

są takie dziedziny ludzkiego pojmowania, w których nie istnieją świętości. Robisz zdjęcie. I już.

mariuszek pisze...

Dobrze, że zrobiłeś.

Gringo pisze...

ja uwielbiam łamać schematy, czuć się wolnym i nie widzę w tym co napisałeś nic złego.

Odnośnie portretu, czuć w nim moc i czuć w nim jakieś zaniepokojenie, bardzo się podoba

cornel pisze...

beautiful portrait !

asmo pisze...

przypomniałeś mi o moim najbardziej niemożliwym do spełnienia fotomarzeniu

Natalia M. pisze...

po tym, coś napisał, pojęcie "uwiecznić" jakoś tak....wyblakło?

krzychu pisze...

Takie zdjęcia należy pokazywać swoim dzieciom. Wielokrotnie.

Choć samo to zdjęcie widziałbym inaczej.

bogna pisze...

piękna Osoba.
Piękny portret, bo piękna modelka. tak prawdziwie - nie z wizażu.

genialne.