środa, 18 lutego 2009

Najlepsi na najlepszym...


Ponoć najlepsi pracują na najlepszym sprzęcie. A robią to tylko po to, by zrobić na złość tym cymbałom, którzy mówią, że prawdziwe i artystyczne zdjęcie nie wymaga zaawansowanego sprzętu i technologii.
Ponieważ mój stosunek do takich banialuków zawsze był jednoznaczny więc niedouczonym matołkom szukającym spełnienia w pracy pudełkiem od zapałek mówię zdecydowane: mylicie się :)

Podstawową zasadą w fotografii, jak i innych sztukach wymagających technikaliów jest...
niezawodność. Za niezawodnością idzie zazwyczaj prostota, bo to ona bywa gwarancją niezawodności. Niestety, tak to już jest, że obie te rzeczy gwarantuje najczęściej sprzęt najdroższy :) Życie Panie.

Filmik reklamowy Profoto pokazuje, że najlepsi uwielbiają chwalić się współpracą na najlepszymi. Wiecie jak to jest: fajny fajnego lubi...



A ja z krótkiego i amatorskiego doświadczenia ze sprzętem fotograficznym mogę tylko powiedzieć, a właściwie potwierdzić starą prawdę, że biednego nie stać na tanie (czytaj: gówniane) rzeczy.

Pisze tak o tym, bo Profoto dotychczas, a może i nadal traktowany był jako sprzęt najdroższy i raczej już dla zawodowców. Firma niemniej pewnie też odczuła silny atak chińskich produktów, które wprost zalały rynek w ciągu ostatnich 2 lat. Wielcy producenci muszą więc szukać tańszych rozwiązań. I Profoto wprowadza na rynek serię dla beginnerów niby: D1. Na YT jest cała seria filmów z tymi lampami.




A oto ceny US dla początkujących wedle Profoto:)

  • D1 250 $969.
  • D1 250 AIR $1,069.
  • D1 500 $1,069.
  • D1 500 AIR $1,179.
  • D1 1000(AIR only) $1,669.
Czyli co...? Jutro zamawiamy?:)



7 komentarzy:

FUGAZZI pisze...

Przy takich cenach to ja nawet początkującym nie zostanę :(

ana pisze...

tak tak zamawiamy zamawiamy...
:)

Robert pisze...

Kurczę, ja czasem robię obrazki pudełkiem od butów. Trochę mi przykro, że jestem niedouczonym matołkiem ;-(.

Rosomak pisze...

taaa.. widziałem newsa na fotopolis o D1.. zachęcający. a potem ceny.

iczek pisze...

Robert - ale ja pisałem o pudełku od zapałek :)

zby001 pisze...

Mówiąc krótko, gówno prawda. Ale jakaś prawda w tym jest, to fakt.

maciejewski pisze...

ja tam mam gorszy problem - nie mam miejsca, w którym mógłbym to światło rozstawić :(
lampy zawsze można amatorsko nabyć. widziałem kiedyś ładną sesję robioną bodajże 10 ruskimi starymi lampami. doprowadzasz DC 3V i kablem wyzwalanie. tandeta, ale działa a kosztuje grosze. żebym jeszcze miał większy pokój :(