wtorek, 13 stycznia 2009

Steidl... warto kupować


Są wydawnictwa, które przedkładają nadal jakość nad ilością i markę autorów nad komercyjną degrengoladą w stylu Grocholi...

Takim wydawnictwem poruszającym się w kręgu albumów fotograficznych i sztuki jest niewątpliwie niemiecki
Steidl.

Zaglądajcie tam co jakiś czas, bo warto.
Jednym z bardziej mnie interesujących jest Richard Avedon "Portraits of Power" (Steidl).

fot.: Steidl


4 komentarze:

Pawel pisze...

Iczku, zainteresuj się albumem PerForMance kupiłem go jakiś miesiąc temu w amazon.co.uk, Tak wydanego albumu dawno nie widziałem,jakość reprodukcji niesamowita, całość jest wydana w formie portfolio, Polecam.

iczek pisze...

Rozumiem, ze mowisz o Avedonie...
Widzialem, kusi, ale moze za miesiac... :)

asmo pisze...

taniej na amazonie (37 USD)
siedzi w koszyku i czeka na kolegów :) skoro polecasz, to tym bardziej się na niego cieszę

Kuba D. pisze...

mam 3 książki ze steidl'a na półce, miałem w łapach kilka innych i potwierdzam, że naprawdę znają się na rzeczy. jeśli chodzi o jakość ich wydawnictw to dla mnie numer jeden pośród tych, z którymi miałem do czynienia.
zatem dołączam się do poleceń i pozdrawiam ;)