czwartek, 22 stycznia 2009

Ostatnie 6 godzin...


Czwartek... 6.00 am.

Rusza ostatnie 6 godzin głosowania w drugim etapie...:)
Wiem, wiem... już nie mam sumienia Was prosić i obiecywać te hektolitry złotych i przezroczystych płynów, które wlejecie w sobie po ew. zwycięstwie, ale...

... gdyby przypadkiem w "ołpen-spejsie", w którym pracujecie jak mrówki dla dobra kapitalizmu, znajdowali się Wasi koledzy z pracy, rodzina, kuzynki, kochanki, ba! - wrogowie nawet - to dajcie im kuksańca w bok, że można wysłać sms na fajnego, bucowatego trochę kolesia.

W każdym razie, dzisiaj o godz. 12:00 kończy się ten etap i pierwsze dziesięć blogów w każdej kategorii przechodzi dalej.
Gdyby się nie udało, to wszystkim serdecznie dziękuje i postaram się jakoś odwzajemnić za te już oddane głosy...
Jak?

To będzie niespodzianka, która Was będzie kosztować wiele więcej niż złoty dwadzieścia dwa, ale za to miło mam nadzieje będzie.
Ale o tym, po zakończeniu całości konkursu - 12 lutego.
W każdym razie... teraz każdy es się liczy...:)


A na koniec zdjęcie... bo prosiliście abym więcej ich dawał. Co pozwala mi dać upust swojej próżności...


mod. Monika



11 komentarzy:

bawgaj pisze...

głos oddany ;D
w sumie jeden z lepszych fotoblogów więc dlaczego nie?
pozdrawiam
bawgaj

iczek pisze...

No jesteśmy na 10. miejscu - czyli balansujemy :)
Jak w życiu :)

I tak wszystkim dziękuje.

Michał Gilarski pisze...

glos oddany:)
pozdrawiam
Michał

maciejewski pisze...

Iczku - ja myslę, że wartość Twojego bloga to coś więcej niż jakieś durne konkursy służące jedynie nabijaniu kasy. To jak plebiscyt na sportowca roku w TV, gdzie prawie zawsze wygrywa jakiś piłkarz albo dawniej Adam Małysz. Czy to znaczy, że polak będący mistrzem świata w jakiejś mniej popularnej dyscyplinie jest mniej wart? Oczywiście, że nie. Czy - analogicznie - fakt, że taka Doda wygrywa festiwale i plebiscyty znaczy, że jest lepszą piosenkarką niż np. Aretha Franklin, czy polskie świetne solistki jazzowe. Czy jakość piosenkarki warto mierzyć obwodem biustu?

Moim zdaniem są konkursy, w których nie warto brać udziału, może nawet wstyd. Osobiście szanuję bardzo podejście SepArtystów:

http://separtysci.wordpress.com/2009/01/12/walczymy-o-bloga-roku/

Z całym szacunkiem dla Autora bloga i samego bloga, ale nie tędy droga

iczek pisze...

@maciejewski - ależ ja się zgadzam.. chociażby z powodu miłęgo ujęcia tego produktu, którym Was raczę.

Ale proszę pamiętaj, że:

- dzięki udziałowi zwiększa się dotarcie do ludzi, którzy może chwycą za aparat i zrobią lepsze zdjęcie... EDUKACJA
- mój udział ma charakter szerszego przedsięwzięcia, o którym pisze i który wymyślił Rudolf z Zawsze Kwadratu
- jak każdy (lub prawie) jestem tylko człowiekiem i dowartościowuje swoje ego... :)

Zmusiłeś mnie do strasznej otwartości. Nie cierpię tego...:)

Poza tym, chcę zaproponować w razie przegranej formę nagrody, która będzie kolejnym krokiem dla fanów i zakochanych w fotografii...:)

maciejewski pisze...

myślę, że absolutnie nie musisz się dowartościowywać. Twoje zdjęcia robią to świetnie za Ciebie, choćby to z tego postu - mnie powaliło na kolana, leżę i kwiczę, jest fantastyczne. I nie trzeba wcale wysyłać smsów, żeby było to wiadomo.

iczek pisze...

LUDZISKA!!!

Jesteście wielcy!!!
To dzięki Wam i TYLKO Wam...

Gratuluję Wam wszystkim i teraz już wszystko w rękach jury w osobie Wojtka Manna.
Może facet lubi fotografię..?:)

Will see....

asmo pisze...

bez względu na wynik, ciekawam nagrody ;) gratuluję w każdym razie kolejnego etapu

Zadora pisze...

Mam nadzieję, że teraz przemówi zawartość merytoryczna i wartość tego bloga zostanie dostrzeżona.
Idiotyczy ten sms-owy wyścig jako zasada konkursu.

etam pisze...

Żałuję, że nie zdążyłem. Jeśli zazwyczaj nie biorę udziału w takich konkursach - tym razem zrobiłbym to dla iczka...
Na stronie konkursu wyczytałem, że można jeszcze głosować - czy to prawda?

iczek pisze...

Ja już się gubie w tym regulaminie..:)
Chyba mozna bo wybór przebiega dwoma torami...\\

Ale juz odnieslismy sukces... dalej to juz w rekach jury...:)