poniedziałek, 19 stycznia 2009

Obiecane...

Słowo się rzekło...




baletnica: Malwina



17 komentarzy:

wujek db... pisze...

druga fotka wgniata w ziemie...
najgorsze jest to, ze mam umowiona tancerke do zdjec i przez Ciebie mam ograniczone pole manewru ze stylizacja ;)

Rosomak pisze...

mnie ostatnie szczególnie przypadło do gustu :) reszta mocno ponad przeciętność, ale ostatnie jest takie.. ciepłe i ludzkie. przez bałagan pewnie ;)
to na które zwrócił uwagę Wujek DB jest w taki formalny sposób najbardziej kreatywne [nie lubię tego słowa, ale inne mi nie pasuje].

cygan pisze...

...kobyłka u płota ;) podobają mi się te ostrości i nieostrości, zdjęcia delikatne i takie "dziewczęce"

Kraftsman pisze...

świetne. zwłaszcza #3.

Anonimowy pisze...

rewelacja. jest w tych zdjęciach i siła, i determinacja, i niewinoność, i skromność. wspaniałe.
Kasia

szerman pisze...

subtelne i piękne.

mendoza pisze...

ja tez dołączę się do grupy chwalących, ale:

1. kolczyki to według mnie niepotrzebny dodatek przy tych ujęciach, bez nich byłoby czyściej i estetyczniej( poza tym w balecie chyba się ściąga biżuterie do tańca/treningu?)

2. wkurzają mnie te krany przy parapecie na pierwszej fotografii

Zapominając o tych drobiazgach, wyszło bardzo subtelnie i naturalnie. Widać, że modelka Ci zaufała i dzięki temu nie była sztuczna. Fotografie uspokajają i bardzo łagodnie przedstawiają temat.

Dobra robota!

mendoza pisze...

aha, jeszcze jedno.

jak to było w tym Twoim studiu o którym pisujesz to powiem Ci, ze masz tam genialne światło zastane od tego okna. normalnie pozazdrościć!

iczek pisze...

Mendoza - kolczyki to wyposażenie baletnic w czasie występów, tak samo jak diadem... :)

Kran... uch.. cały w nim urok./:)

mendoza pisze...

o diademie wiem, ale z tymi kolczykami to mnie zaskoczyłeś. nigdy chyba nie zwracałem na to uwagi i wydawało mi się, że nie maja :)))

Anonimowy pisze...

Drugie - pieknie klasyczne. Czwarte - najbardziej sie podobajace :)

Gosia Barta

Anonimowy pisze...

no niby takie piękne, bo wielki format, bo czarno białe i powinnam je wielbić.. ale czegoś mi brak..ale może to braki we mnie a nie w fotografiach.. czyżby zblazowania fotografią ciąg dalszy? (mówię tu o sobie)
anka roman

Anonimowy pisze...

..a diadem, kolczyki, krany, kurki i zawory w nich cały urok..przykryte piękną mgłą
anka r. raz jeszcze

wojtek lucki pisze...

czwarte. to je ono !

Leon Polon pisze...

przeglądam Twojego bloga od pewnego czasu, jeszcze nie miałem okazji komentować.. ale przy okazji tego postu i publikacji zdjęć Malwiny pragnę pogratulować. Wyśmienite a pierwsze zdjęcie w fajny sposób nawiązuje do klasycznych już

http://tbn0.google.com/hosted/images/c?q=cd2d5447c279bb26_landing

oraz

http://tbn0.google.com/hosted/images/c?q=9d0340984fd39310_landing

świetna robota

iczek pisze...

Och Leon - połechtałeś mnie...:)

Gdybym tylko miał studio w takim budynku i do dyspozycji tyle baletnic...:)!!

marskipio pisze...

Drogi Iczku

O tych dziewczynach i paniach pisze się i mówi TANCERKI. Tancerki. Jeszcze raz - tancerki

Nauczyły mnie tego absolwentki szkoły we Wrzeszczu, gdym się tam udał po modelkowe wsparcie ćwierć wieku temu. Bo określenie "baletnica" to dla nich obelga.

PS. Foty - nie tylko tancerek - genialne. Blog takoż. Podziwiam.