czwartek, 15 stycznia 2009

Czernie... w wersji Polaroid 55


Roderyk pisał ostatnio, że czernie lubi smoliste...
No to robię mu prezent.
Czernie smoliste, a wcale nie cyfra...:)



(fot. 1 - Xenar 360mm/5,6, fot. 2 - 127mm/4,7, Polaroid 55
stylizacja Beata Fryz, mod. Magda)


PS
Ponieważ moje uwielbienie dla tego materiału rośnie z każdą klatką, wrzuciłem cropa 100% z pierwszego zdjęcia. Oklaski dla Polaroid i dla wizażystki... materiał nietykany. Skan Epson 4990.
Ałć - zaciąłem się...:)
LINK

12 komentarzy:

Zadora pisze...

Iczku puściłem sma-a na Twoje Ego Mego. Na moje w innej kategorii jest A00941 :))

Kraftsman pisze...

@Czernie smoliste, a wcale nie cyfra...:)

No właśnie, w cyfrze dałoby się coś powyciągać :-D

iczek pisze...

Cóż... nie można mieć wszystkiego...:)

Kancery są o wiele droższe od regularnych znaczków :)

@Zadora - dzięki :)

Rosomak pisze...

zapatrzyłem się w aksamitne czernie wstążki na pierwszym.. :) chyba kiepski ze mnie odbiorca fotografii, lubię poślinić się nad przejściami tonalnymi :P

iczek pisze...

Rosomak - na pierwszym są oczywiste błędy w oświetleniu i poświeceniu całości, bo głowa zlewa się z tłem, ale akurat smolistość niedoświetlonego Pola55 mnie wzięła...

Winna tutaj być jeszcze jedna lampa i jeszcze jedna blenda...

Tło delikatnie rozświetlone i kolejna kontra na kok, którego prawie nie widać... za co wizażystka mi obetnie... co nieco :)

Na szczęście są testy "światłomierzem" 400D robione ;)

George pisze...

Czernie smoliste, a wcale nie cyfra...:)
---
Rozumiem, że skaner też "analogowy", a nie broń Boże, cyfrowy?

iczek pisze...

To jest wszystko przemalowane ręcznie... na Twoim ekranie George

;)

Uwierz w to!

Rosomak pisze...

Wiesz co Iczek, ja może mam kiepsko skalibrowany lcd w pracy, ale widzę delikatny zarys koka na ciemnym tle. Jeśli sam bym miał za zadanie pokazać fryzurę to zrobiłbym jak piszesz, ale lubię doszukiwać się w czerniach szczegółów. Nie wiem jak się to ma do fizycznej odbitki niestety.

iczek pisze...

Pozytywu nie mam przy sobie, ale generalnie troche swiatła by sie przydało...

Negatyw jest "ciężki" w ciemnych partiach bardzo...

Dodatkowo Epson już nie wyrabia przy tak głębokich czerniach...

Wymagany jest baryt i jakiś zdolny odbijacz :)

Epson pisze...

iczek podaj jakiegoś tutka jak skanujesz bo pięknie Ci to wychodzi

iczek pisze...

Az mi głupio.... bo ja po prostu otwieram skaner, kładę fiszkę matowym do dołu i zamykam pokrywę.

Włączam oprogramowanie Epsona dodane do tego skanera.

Robię podgląd, zaznaczam obszar i pozwalam softowi samemu dokonać korekcji cieni.

Jeśli przegina pałę, to go poprawiam delikatnie na wykresie i skanuje.

W PS delikatnie poprawiam ew. niedoskonałości oddania czerni i bieli.

Tyle...

Kurcze, nie wiem... może powinienem napisać coś mądrzejszego, ale nie da się.
Ja jestem laikiem w skanowaniu i dlatego tego Epsona nie oddam nigdy... chyba, ze za Hasselblada 39mln piksli... ewentualnie za Tahichare 8x10 cala :)

Rododendron pisze...

Dzięki za prezent - doceniam :)