piątek, 12 grudnia 2008

To, co najważniejsze....?


Bardzo ciekawą rozmowę przeprowadziła ze mną Moja Wizażystka. Oficjalnie jakoś to brzmi... ale i temat okazał się istotny.

Moja Wizażystka lubi mnie zaskoczyć... oto bowiem zadaje mi pytanie i czeka aż odpowiem.
Nie wiem czy wiecie, ale w obecnych czasach u 90% ludzi występuje zjawisko, które ja roboczo nazywam: "bo u mnie...".

Polega ono na tym w skrócie, że ktoś zadaje Ci pytanie i nawet nie czekając na odpowiedź (ust nie zdążysz otworzyć) sam mówi: "Bo u mnie to....." i następuje tyrada w temacie, o który było pytanie. Potem temat się rozwadnia i tak naprawdę rozmówca nie daje Ci żadnej szansy na odpowiedź. Bo go to gówno obchodzi. Zauważam, że to staje się normą...
Moja Wizażystka zaskoczyła mnie więc, bo zadała pytanie i czekała w ciszy... dobrych parę minut.

A brzmiało ono:

- Co w fotografii jest dla Ciebie najważniejsze?

Szelma jedna, no! Naszło ją jakoś i starego lisa w kąt szopy zagnała. No bo jak odpowiedzieć na to pytanie...?! Zwłaszcza, że ja sobie to pytanie zadaje już dobre parę lat...

Fotografia to etapy.
Pomysł. Środki. Przygotowanie. Realizacja. Efekt. Obróbka.


- Bo ja uważam...
Po kilku dobrych chwilach zaczęła Moja Wizażystka przerywając moje milczenie skryte za głupią miną.
- ...że Ty nie czekasz na efekt końcowy, nie chłoniesz swego dzieła, nie pochłania Cię oczekiwanie na zachwyty nad efektem końcowym.
Twarz mi się wydłużyła, a ona podsumowała.

- Ty napawasz się chwilą robienia zdjęcia. Całym tym anturażem, który towarzyszy wykonywanej fotografii. Misterium.

No i łyk kawy utkwił mi w przełyku.

To ja się męczę tyle lat nad rozwiązaniem tajemnicy spełnienia się fotograficznego, a Moja Wizażystka wali mi prosto w oczy, o co biega. Tak po prostu przy jakiejś tam latte macchiato i espresso.


Ech...
Pewnie dla każdego czym innym jest treść żołądkowa fotografii. Gdzieś indziej są trzewia i serce tego zjawiska. Ale warto czasami, by sobie uświadomić gdzie dokładnie... są rzeczy najważniejsze w życiu.
Warto...


Dla Napoleona to było Waterloo




Go away!....


Dziś nie będzie o fotografowaniu.
Dziś będzie personalnie, bo to w końcu blog osobisty... :)
Dziś za pośrednictwem tego bloga właśnie zwracam się do tego bezosobowego bytu, jakim jest Fotografia, tymi oto słowami...

Fotografio ma:



Go away, Give me a chance to miss you

Say goodbye, It'll make me want to kiss you
I love you so, Much more when you're not here
Watchin all the bad shows, Drinking all of my beer

I don't believe Adam and Eve
Spent every goddamn day together
If you give me some room there will be room enough for two

Tonight - Leave me alone I'm lonely
Alone I'm lonely, I'm tired
Leave me alone I'm lonely
Alone I'm lonely tonight

I don't wanna wake up with another
But I don't wanna always wake up with you either
No you can't hop into my shower
All I ask for is one fuckin' hour

You taste so sweet, But I can't eat the same thing every day
Cuttin off the phone, Leave me the fuck alone
Tomorrow I'll be beggin' you to come home

Go away, Give me a chance to miss you
Say goodbye, It'll make me want to kiss you
I love you so, Much more when you're not here
Watchin all the bad shows, Drinking all of my beer





A tak brzmi to w wykonaniu autorki tego mądrego fotograficznego tekstu...:)