poniedziałek, 3 listopada 2008

Fotograf NN... Alina Lebedeva


Kobieco i zmysłowo. TUTAJ to znajdziecie.
Alina wie co robić, by miało to tajemniczy sznyt....


fot.: Alina Lebedeva



"Honorowy Ambasador S"... poczuł się..


.. urażony :)


I napisał, co napisał TUTAJ.

Wiecie co, tak sobie myślę, że nie ma nawet co komentować, po prostu nie wierzę, że można tak zaśmiecać ludziom głowę swoimi prawdami sponsorowanymi przez firmę S.

Czy naprawdę świat stanął na głowie i czy ten "tester" nie rozumie, że będą tym kim jest, nie jest w stanie przeprowadzić żadnego testu, bo z samego założenia jest ułomny poprzez swoje zaangażowanie po jednej z "testowanych" stron...!?

1. "Honorowy Ambasador S" pisze:

"Wykorzystuję swoją wiedzę i doświadczenie, moja aktywność jest wprost proporcjonalna do bajek wciskanych na forach. Udowadniam, że w rękach doświadczonego fotografa można zrobić wg misiów coś niemożliwego – aparatem Sony Alpha dobre zdjęcie. Obalam mity wynikające z niewiedzy, ignorancji, uprzedzeń. Nie niszczę konkurencji, tylko udowadniam, że miejsce Systemu Sony Alpha jest tuż obok nich lub lekko z przodu."

Wow - ale jazda.... :)


2. Czytam dalej. Teraz troszkę ironii w dziele "Honorowego Ambasadora S":

"Podobno Elvis sfingował swoją śmierć i mieszka w Argentynie. Lądowanie człowieka na Księżycu to hollywoodzki spektakl. Rząd USA współpracuje z istotami pozaziemskimi w celu zdobywania technologii. Stonkę ziemniaczaną zrzucano z amerykańskich samolotów, by zagłodzić naród polski. "Titanic" zatonął, bo nie umiał pływać. Sony Alpha 900 to ukradziony projekt firmy X, dlatego jest taki dobry. Przed testem impulsem elektromagnetycznym popsuliśmy konkurencyjne aparaty, by Sony wypadło lepiej. Jest wiele ciekawych teorii. Są tacy, co dadzą się pokroić za to, że to prawda. Cudownie jest żyć w wolnym kraju."

Mmmm... parafrazując: Tu jest pięknie, cudownie wręcz, ty wiesz, że masz talent? Taki efekt przy tak skromnym budżecie! (Osioł do Shreka)


Ech... miałem nic nie pisać... ale ręce i aparaty opadają. Teraz czytam jego psychologiczne wynurzenia i myślę, że powinien zając się ambasadorowaniem Stowarzyszeniu Psychiatrycznemu... najlepiej gdzieś na Madagaskarze.

I koniecznie na spotkania powinien zabierać aparat firmy S....!
Mój boże, co za poziom.... :)

Koniecznie napiszcie do ambasadora, że Was przekonał.
Oj! - Honorowego Ambasadora!


PS
I kurna kto to są te "misie"....? ;)
Ale i tak ten fragment o Titanicu jest najlepszy...



Polaroid 55 i długie czasy....


Korzystając z "kiślowej pogody", postanowiłem sprawdzić na paczce mocno przeterminowanych Polaroidów 55 (styczeń 2003) na ile ten materiał jest podatny na długie naświetlania.

Okazuje się, że efekt Swarzschilda prawie się nie ima tego materiału i ja osobiście nie zalecam wprowadzania jakiś korekcji, może 1,1 lub 1,2 dla spokoju sumienia... :)

Poniżej przykłady dwa. Pierwszy naświetlany 2 minuty z filtrem NDx400 Hoya, drugi 90 sekund z tym samym filtrem.

Dziękuje dzerremu i Rudolfowi za telefoniczne podania czasów naświetlania, bo nie wziąłem światłomierza, a obaj podali podobne czasy, które sobie przeliczyłem na czułość 25ISO :)



Zapomniałem dodać backstagu :)




.