niedziela, 5 października 2008

Gonienie króliczka...


Najpierw trzeba znaleźć temat.
Czasami pojawia się on sam i wtedy trzeba mieć komórkę z aparatem...




Następnie przydałby się Towarzysz wyprawy. Kiedy taki się znajdzie i nie marudzi on w czasie całej drogi, a za to ciekawie się toczy dyskurs, to już osiągnęliśmy pierwszy sukces. Czujemy, że żyjemy.

Teraz zdjęcie. Szukanie planu i ogarnięcie nowego zastanego stanu rzeczywistości.




W końcu samo poczęcie. Krótkie. 1/25 sekundy, f:5,6. Tmax 320. Zastane światło.
Etap wywołania w łazience to też esencja...



A to wszystko tylko po to, by zrobić jedno zdjęcie, które podane w sieci co najwyżej uzyska status kolejnego słabego płodu niespełnionego artysty.
Czym więc jest ta fotografia?


Gonieniem za króliczkiem...? :)



Wygrała Magda. Znają się od lat. Agata przegrała (z lewej).



Dbajmy o ludzi.... dbajmy o świat


Mam nadzieję, że wszyscy to już widzieliście. Jeśli nie, to proszę Was, roześlijcie to do znajomych!



W tym jest moc fotografii. A czy świat się zmieni...?
Musimy próbować. Musimy...

Czy mój syn zasypiając dzisiaj w moim ramieniu, oddechem podwiewając mi włosy z czoła mógł być jednym z tych dzieci?
Mógł...

Dbajmy... o ludzi na tej planecie.
Fotograficznie dbajmy.
To jedna z metod.