środa, 3 września 2008

Moc zdjęć...

... moc muzyki.


Wiedziałem, że muzyka i fotografia mają siłę. Diaporama to artyzm, jeśli dobrze zrobiona. Ale nawet taka skromna forma jak ta poniżej ma moc. Nie wiedziałem, że muzyka Stinga tak pasuje do tych zdjęć...



No jakby czytali bloga...


.. i wnerwiają mnie złośliwie. Oto kilka dni temu pisałem o fotografowaniu samochodów i całym tym artystycznym bełkocie, a tu portal Fotopolis raczy mnie taka oto informacją (skrót niżej) i takimi oto "zdjęciami"!?


fot.: Tomasz Sikora z projektu "Przejrzystość rzeczy" (źródło: Fotopolis.pl)

Tomek Sikora "Przejrzystość rzeczy" - 7. edycja w CSW

"Tomek Sikora tworzy zbiór wspomnień i refleksji, których impulsem staje się osobista pamiątka, drobiazg, czy bardzo zwykły przedmiot odgrywający jednak poważną i znaczącą rolę w życiu ofiarodawcy. Zabiegiem dodatkowym jest wpisanie w te przedmioty za pomocą fotografii wizerunku danej osoby, przez co umacnia się związek przedmiotu w relacji uczuciowej i wspomnieniowej."
(całość)


Co za bełkot... a te zdjęcia...?!
No sorry! Nazwisko Tomka Sikory trafia u mnie na listę totalnie zbłąkanych dusz fotograficznych. A niech się ugryzie z taką "niby-fotografia", bo nie ma to NIC wspólnego z fotografią.




Ostatni krzyk lata...

Crawn Graphic, Kodak 127/4,7
Polaroid 55
(ISO 32), Epson 4990


PS
Nie mam pojęcie skąd wziął się ten duch. Mam kilka klatek, tylko na jednej jest duch. Coś w tym jest...
Może to lato puściło oko do obiektywu?