niedziela, 29 czerwca 2008

Mary Ellen Mark - PROM

fot.: Mary Ellen Mark, The Prom project

Moja ulubiona socjolog aparatu - tak sobie ją nazwałem - Marry Ellen Mark zakończyła swój kolejny projekt. Po raz kolejny swą fascynację słynnym już Polaroidem 20x24 przelała na kolejny cykl portretów. Tym razem sportretowała uczniów kończących naukę w amerykańskich "high schoolach", z amerykańska wydarzenie to nosi nazwę pochodzącą od tańca PROM.

Jak za każdym razem przy pracy z tym aparatem, swoisty aspekt techniczny kładzie się długim cieniem w tle tych zdjęć i czasami się zastanawiam kiedy znudzi mi się ten efekt Polaroid. Jak na razie mi się nie znudził... wręcz zachwyca po raz kolejny.

Kurcze... coś w tym jest! Te portrety Mary są po prostu od serca...


Sobotnie popołudnia...


... letnią porą - to najlepsze plenery ślubne.
W Gdańsku, co 100 metrów jest kościół.
W każdym, w sobotnie popołudnia są po 2-3 śluby.
Raj :)