piątek, 11 kwietnia 2008

Miksiu...


- Nie wiem czy ja nadaję się na zdjęcie...?
- Każdy się nadaje.
Niewinne kłamstewko, bo przecież wiem, że nie każdy.
- Tak pan mówi tylko, a ja po prostu z psem wyszłam po bułki.
- A gdzie pani kupiła, bo też szukam piekarni jakiejś w pobliżu.
- Za parkiem jest mały spożywczy. Wiele lat tam kupuje... chodź Miksiu, pan zrobi nam zdjęcie.
Pies nie był zachwycony, trudna współpraca.
- Czy tak dobrze? Może zabiorę torbę...?
- Nie już zrobione...
- Tak szybko?
- Może dlatego, że głodny jestem...
- Tylko niech pan nie bierze tych kwadratowych. Lepsze te kajzerki. Leżą po lewej stronie od wejścia.

*Za karę, że Miks nie chciał pozować, jest nieostry.