piątek, 15 lutego 2008

Lutowym śniegiem polecane...

fot: David Fokos

Tak sobie pomyślałem, że nigdy dosyć linków do dobrych fotografii...
Więc chcę wszystkim, którzy tu zaglądną zadać trochę ciekawych lub nawet czasami wybitnych galerii.
Zaczynam ostrożnie, niechcąc wystraszyć co delikatniejszych emocjonalnie. Aczkolwiek.... to , że nie jest to krwawe jak World Press Photo nie znaczy, że nie jest doskonałe. Bo jest!

A więc na otwarcie cyklu - David Fokos

Nie wiem czy jest sens cokolwiek pisać. Jeśli się dochodzi w swojej fotografii do takiego mistrzostwa, to już trudno cokolwiek mówić i pisać. Może warto po prostu popatrzeć, zastanowić się jak ja bym ustawił aparat, jak ja bym ustawił filtry i czas. Czystość, to chyba najlepsze słowo opisujące tego autora. Purysta kadrowy i kompozycyjny. Popatrzcie....



Polaroida era umiera...?

fot: Aleksey Lapkovsky, www

Na jednym z blogów, które czytuje regularnie ukazała się publikowana już wcześniej na Fotopolis informacja, że firma Polaroid kończy z produkcją swoich materiałów natychmiastowych (ostatnie fabryki w Meksyku!). Wszystkich fanów jednak chcę uspokoić, chociaż oni pewnie to wiedzą, więc może bardziej tych co się tym mało interesują - uspokajam, że istnieje jeszcze taka "mała firma" Fuji, która nadal produkuje ładunki polaroid zarówno do formatów średnich, jak i do formatu 4x5 cala.
Wszyscy zakochani w cudownym świecie polaroid mogą więc spać spokojnie.
Nie jest tak źle, chociaż jesteśmy świadkami odejścia kolejnej przełomowej technologi w dziejach fotografii.

Na deser - jeszcze jeden ciekawy twórca polaroid: Reza Khatir


Przełom...


Telefon, tak jak zazwyczaj dzwoni bez powodu, tak teraz milczy i milczy. A ja własnie bym chciał aby nie milczał. Bo to pierwszy dzień...

Pierwszy dzień dla każdego malucha. I ten pierwszy dzień jak zazwyczaj to bywa z matką i to ona musi walczyć z atakiem strachu, przerażenia i bólu, ale chyba przede wszystkim niezrozumienia.
Niezrozumienia dlaczego moja własna mamusia chce mnie zostawić w tym miejscu i odejść i po prostu wmawia mi, że będzie ok, że wróci; że przedszkole to nic strasznego i że jest Adam i Ola i oni nie płaczą....

Tak sobie myślę, że te wszystkie tłumaczenie to straszne pierdoły.
Straszne wciskanie kitu 3-latkowi. Z drugiej strony jak inaczej to przejść?
No nie da się,

Chyba zrobię zdjęcie. Zdjęcie z dzisiaj powinienem za 20 lat wręczyć Młodemu jako pamiątka, że w tym dniu również tatuś niecierpliwie obracał w dłoni telefon i wpatrywał się w wygaszacz (oczywiście z twarzą Młodego). Że tata także ściskał kierownice z nerwów i w duchu cieszył się, że omija go jeszcze dzisiaj ten przymus patrzenia w zakochane w Tobie oczy pełne łez, które wydają się krzyczeć: "Nie oddawaj mnie tym paniom. Nie oddawaj mnie!", ale nie mogą, bo szloch i spazmy łez zatykają małe gardło.

Jezus. W poniedziałek ja zaprowadzam.
Jezus...

Szkolny portret USA....


Davoud Bey jest autorem zdjęć do książki pod tytułem "Class Pictures", której krótka recenzja znalazła się jakiś czas temuw tygodniku TIME. Trafiłem na stronę tego autora parę tygodni temu i cieszę sie, że udało się zebrać te zdjęcia w całość i projekt zakończył się ta publikacją.
Wydawcą jest skądinąd znana Aparture Fundation i tam również można przeczytać o całym projekcie.

Davoud jeździł przez 15 lat po szkołach w całych stanach portretując młodzież w całym szerokim przekroju amerykańskiego społeczeństwa. Kładąc nacisk na umiejętne wychwycenie charakterystycznych zachowań i mimiki ciała młodych ludzi, udało się mu stworzyć wspaniałe studium portretu młodzieży.

Polecam stronę tego autora (zwłaszcza sekcje 'Harlem,USA'), a książkę warto kupić na Amazon pewnie...