niedziela, 21 grudnia 2008

Mierz zamiary na siły....


Dokładnie tak, a nie odwrotnie.
Nie do końca wiem, czy ja dobrze odczytałem całe to przedsięwzięcie mojego Guru fotograficznego - Eugenio Recuenco, ale zobaczcie jak robi się teledysk za pomocą Canona 1ds... :)

Tutaj backstage:




A tutaj efekt końcowy:



O ile dobrze widzę, to są to sklejone zdjęcia seryjne... nie jest to kręcone kamerą... !!!
Zobaczcie jakie środki angażuje się w tego tylu sesję foto... nie wiem tylko czy to nadal sesja foto..?

7 komentarzy:

RJ pisze...

Tom Waits ma coś podobnego: http://www.youtube.com/watch?v=knFY7RcOa2Q

Niech was jednak nie zmylą te stykówki - to pic na wodę fotomontaż. Tak naprawdę teledysk ten był robiony cyfrówką, albo nawet i kamerą.

Jarek pisze...

To nawet u nas w 3miescie takie rzeczy robia :-) dick4dick nakrecili taki teledysk i to w 5 wersjach http://www.youtube.com/watch?v=ujhN0OzZASs&feature=channel_page

iczek pisze...

No taaaak... teraz wiem na czym polega różnica miedzy nasza produkcja a produkcja ER.. :)

Doskonałe zestawienie... sprzęt daje jedynie te same możliwości. Reszta to już talent ekipy, reżysera i jego pomyslów lub totalny brak takowego... :)

Jarek pisze...

Ej dicki ci sie nie podobaja? Szkoda, ze na jutubie nie ma pozostalych 4 wersji.

iczek pisze...

Słuchajcie, ja się nadal zastanawiam jaki sens w przypadku Eugenio miało zastosowanie aparatu, skoro efekt jest tak ułudnie podobny do zwykłej kamery..!?
Po cholere tyle roboty sobie zrobił..?

alkos pisze...

ciekawe jak to wyglada na wielkim ekranie a nie jutubce...

Karolina pisze...

Efekt jest troche inny niz teledysk krecony zwykla kamera.

Mam tez cos tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=fiemOohoyNQ

Bardzo dobrze im to wyszlo...moim skromnym zdaniem.