sobota, 8 listopada 2008

Półkula fotografa...


Dzisiaj będzie niby naukowo. Oto pojawia się na etapie dziecięctwa zjawisko lateralizacji w naszym życiu. Lateralizacja czyli "stronność" funkcji czynnościowych prawej i lewej strony naszego ciała. I idąca za tym asymetria tychże funkcji.

Pewnie wiecie, że za działanie lewej strony naszego ciała odpowiada prawa półkula mózgu, a za prawą lewa. Jednak mniej istotnym jest sam aspekt ruchowy i to, czy czeszemy się lewą czy prawą ręką.
Nas bardziej będzie interesował aspekt charakteru obu półkul.
I tak oto - lewa półkula odpowiada za nasze logiczne działania, liczenie, pisanie, mowę... prawa zaś jest ostoja dla wyobraźni, wizualizacji, kolorów i rytmu.

Jąłem tedy się zastanawiać, która półkula ma wpływ na fotografię i jaką fotografię obsługuje która półkula.
Z założenia, fotografia jest procesem twórczym opartym na wyobraźni i poczuciu estetyki (prawa półkula) czy więc wśród fotografów przeważają artyści z urodzenia?


No okazuje się, że nie do końca. Przecież są wśród nas świetni inżynierowie, informatycy i matematycy. Zapewne jest ich tyle samo, co i humanistów, poetów i malarzy.

A jednak fotografia ma też w sobie coś z matematyki... te wszystkie złote podziały, zasady kompozycji, dzielenie kadru, umiejętność wyważenia planów... okazuje się, że takie kadrowanie zdjęcia to prawie matematyczna łamigłówka. Więc ci z aktywną lewą półkulą powinni mieć jednak łatwiej.


Chciałbym kiedyś nakłonić kogoś do wykonania encefalogramu mózgu podczas wykonywania zdjęcia, kadrowania.


Kolega wrócił właśnie z konferencji poświęconej sponsoringowi sportowemu i między innymi prezentowane były wynikiem badań mózgu kibiców podczas akcji kończącej się strzeleniem gola. Przykładem była bramka jaka Smolarek wbił Portugalczykom i podczas badania okazało się, że słynna scena, w której Smolarek unosi ręce jak skrzydła orła zaliczyła nagły i gwałtowny sekundowy spadek fal mózgowych u podnieconych kibiców. Długo szukano rozwiązania dlaczego. Wreszcie okazało się, że badaniem objęto większość kobiet i one zrozumiały, że ten krótki gest Smolarka oznacza rozpacz zawodnika z powodu nieuznania bramki. Trwało to sekundę, potem wróciło wszystko na wyżyny uniesienia.

Ciekawe, czy robiąc zdjęcie plaży, jak to poniżej, mój mózg był w uniesieniu...?
Sądząc po mokrych dłoniach, które pocą mi się straszliwie przy kadrowaniu, mój mózg szczytował.. :)



.

2 komentarze:

witek pisze...

Nawiązując do inżynierii i artyzmu, proponuję zerknąć na poniższy wątek. Wystarczy prześledzić wypowiedzi następujących osób:
"storima"
"jasiu"
i "stary_komediant",
przy czym pod nikiem "stary_komediant" występuje Zbigniew Zapasiewicz.

Teatr. Mateusz Szkop kontra Andrzej Kalinin

To nie ma znaczenia omówieniem czego jest dyskusja, wystarczy skupić się na temacie pobocznym.
Dla mnie - inspirujące.

witek pisze...

Nie wszyscy mają czas na długie wątki :)
więc może dodam, że najciekawsze zaczyna się od miejsca:

< rzeczywiście, on "nie traktował" ani o polityce, ani o naszych kompleksach. >

dalej nickami w dół.