środa, 5 listopada 2008

Jak NIE robić street... Fotoindex relacja


W sumie to nie wiem czy dobrze użyłem słowa 'street' w tym kontekście, bo chce napisać o zdjęciach, które właśnie oglądnąłem w nowym numerze magazynu Fotoindex.

Po ściągnięciu rozparłem się na biurowym zydelku i... z lekka pobladłem. Pierwsza galeria i widzę nieznane mi wprawdzie nazwisko, ale podparte znanym mi tytułem prasowym zaczynającym się od dwóch liter: GW.

I patrzę ja na te zdjęcia z Krymu i nie mogę uwierzyć, że promuje się takie reportaże czy też street, bo właśnie mam tutaj dylemat... Co to jest to jasnej ciasnej koziej Wólki!?

Ja rozumiem współczesną fotografię pustych boisk, psich fekaliów i poruszonych huśtawek, które zaznaczają niewidoczną obecność człowieka... ale za chińskiego boga nie rozumiem, co niby jest w "reportażu" Tomasza Wiecha!? Możecie mnie oświecić?


No dobra, idę dalej i mijam wzrokiem Bollywood, który ukazał mi się za sprawą operatora kamery Piotra Potępy. Jakiś delikatny zgrzyt, że już widziałem takie zdjęcia. Nie to nie zgrzyt!, to dzwon dzwoni mi w czaszce - ja to widziałem setki razy więc czym prędzej wciskam strzałkę w dół, by minąć obrazki slamsów i portrety szczerbatych biedaków. Już mnie to nie ciekawi. Powiecie znieczulica - pewnie tak.

Trafiam wreszcie na Dorotę Wróblewską...
Pierwsze zdjęcie i... przypisana wcześniej mojemu rollerowi w myszce "funkcja przeskok o akapit" okazuje się bardzo przydatna. Holgo- i łomografia przyprawia mnie bowiem już o niesmak...


Rozpędzony roller trafia wreszcie na obrazek szaro-biało-czarny i już wiem, że zatrzymam się tutaj dłużej. Oto Jerzy Łapiński serwuje mi podobne w treść i styl uliczny obrazy co łomograficzna Dorota, ale jakaż różnica! Naprawdę piękne spojrzenie. No, ale to klasyk prawie. Nieładnie jest porównywać go do Doroty... wiem... Inna liga.


Na koniec Damian Chrobak i Londyn... no i mimowolne szamoczące się w głowie zestawienie: Damian-Alkos. Wynik do przewidzenia, bo trudno dogonić Jednego z Najlepszych. Damian przegrywa, ale naprawdę niewielką różnicą...


Polecam jednak Fotoindex...




36 komentarzy:

zikanen pisze...

Miałem dokładnie takie same wrażenia :) Reportaż z Krymu spowodował u mnie sporą rozterkę :) Fajnie jednak ze taki magazyn powstał. Będę śledził z uwagą.

Pozdrawiam,
Rafał

Jarek pisze...

Bollywod to reportaz z kluczem. Dosc doslownym, ale moim zdaniem ciekawym. Zauwazyles to Piotrze?

Jarek pisze...

A i jeszcze Krym, ten reportaz wyglada na tansza wersja Brighton Martina Parra. Ciezko uwierzyc, ze cos moze byc tansze niz te cyniczne Parrowskie pocztowki z Brighton. A jednak. Jesli Tomasz Wiech zrobil to swiadomie, chyle czola. Tak czy siak, Krym akurat mi sie podoba. Dobrze oddaje smierdzace starym tluszczem od frytek atmosfere upadlego kurortu.

iczek pisze...

Ad. 1 Jarku - nie nie dostrzegam klucza, może dlatego, ze włożył mi je ktoś w oko.

Ad.2 - kompletnie nie czuje żadnego zapachu, poza zapachem tandety wyciąganej za uszy w kierunku przemyślanego projektu.

Jarek pisze...

Ad 1. telewizor

Ad 2. Ja bym tego tandeta mimo wszystko nie nazwal.

sarniak pisze...

Iczku, klucz jest jak wół! :)

A co do porównania Damian - Alkos.

Nie widziałem żadnego zbioru zdjęć Alkosa wyłonionego z setek zdjęć na jego stronie, więc dla mnie bardzo ciężko byłoby zrobić jakiekolwiek porównanie.

sarniak pisze...

O, widzę że Jarek łopatologicznie to wyłożył ;)

iczek pisze...

>Blogger Jarek pisze...
>Ad 1. telewizor

Jarek - czy Ty mnie obraziłeś teraz..?:)

Jarek pisze...

Gdybys pisal jak czlowiek, marudo, to bym nie musial :-)

iczek pisze...

iczek napisał: Ad. 1 Jarku - nie nie dostrzegam klucza, może dlatego, ze włożył mi je ktoś w oko.

Czy jasno nie napisałem, że mi klucz wepchnięto w oko :)??

gorczakowski pisze...

iczku, skrobnalem ci maila :)

pawel repetowski pisze...

heh..:) dzieki za kawal krytyki.. dzieki wcale nie ironiczne, poprostu oczekujemy kazdej krytyki a nie glaskania po "tylkach". bo rozumiem, ze mimo iz do autorow owa krytyka to jednak odnosi sie tez Twoim zdaniem, do zlego doboru z naszej strony..:) no nie zgadzam sie z nia do konca, ale tu tez wchodza w gre gusta, zatem wymianie zdan w tym temacie nie ulegne..:) natomiast mam prosbe do Ciebie iczku, wlasciwie nie tylko do Ciebie, moze nam czasem podrzucicie jakis adres/link do ludzi i ich foto-projektow wartych pokazania.. chetnie tych mniej znanych..? ot poprostu w polaczeniu z rzeczowa krytyka, ktora juz zaistniala..;) bylaby to swietna pomoc..:) pzdr, szacuneczek.

loki_p pisze...

To mnie wypada podziękować za krytykę :)
A tak z drugiej strony to wszystko co już się widziało jest nieciekawe?

iczek pisze...

Pawle redaktorze Fotoindex - absolutnie moja krytyka nie dowodzi Waszego złego wyboru. Wręcz przeciwnie, im wiecej zdjęcia wywołują skrajnych ocen, tym bardziej wydają się one w odbiorze intrygujące i tym celniejszy wybór redakcji.

Co do linków, to staram się wrzucać cos takiego w sekcji Fotografowie NN, ale nie skupiam sie na polskich autorach... może zacznę.

Problemem może byc jednak to czym redakcja chce się stac...? To nie temat na bloga, ale na długie dyskusje wieczorne... bo ja nie wiem jakie są Wasze zamiary i co chcecie osiągnąć. Nie wiem jak dystrybuujecie swoje pismo i jaka jest grupa docelowa. Trudno więc podrzucać linki do wszystkiego...


Co do rzeczowości" mej krytyki, to myślę, że przesoliłeś :) Wielu z odwiedzających to miejsce raczej się z tym nie zgodzi :)

Życzę Wam powodzenia! Trzymajcie kurs na fotografię...

iczek pisze...

@loki_p: oczywiście, że nie - odpowiadając na Twoje pytanie. Jednak ja osobiście w życiu nie wybiorę się z aparatem w celach reportażowych na Kubę, do Indii i na Mount Everest, bo wszystko co tam chciałbym sfotgrafować już widziałem u innych. Kiedyś zręcznie o tym pisał Rudolf (ten od tego nowego strasznego layout'u Zawsze Kwadrat). Po prostu ja jestem kimś kto lubi pokazać swoje zdjęcia i generalnie nie chowam ich do szuflady. A mając to na uwadze odnosiłbym wrażenie, że te SAMOGRAJE (to słowo klucz do mej krytyki) aż błyszczą obłudą i łatwością ich zdobycia. Ja czekam aż mnie ktoś zaskoczy innym spojrzeniem, tutaj tego nie odnalazłem...
Jest taka słynna czarno-biala seia fotek z Indii z tym gościem siedzącym w wodzie (robione Hasselem) - i to było odkrycie dla mnie. Świeże spojrzenie.

pozdro!

21din pisze...

poczułem się wezwany do odpowiedzi ;)

www.21din.blogspot.com/2008/11/fotografia-wspczesna.html

pawel repetowski pisze...

Tak iczek, masz racje nie na bloga rozmowa..:) Ogólne ramy określiliśmy w pierwszym numerze, wyszliśmy od założenia, że pokazujemy m.in. ludzi zdolnych i świadomych, a jeszcze nie mających możliwości szerszego „zaistnienia”, pewnie nie zaistnieją dzięki nam wiem, ale pokażą się szerszej rzeszy odbiorców i np. będą mieli okazję przeczytać konstruktywną krytykę iczka i wielu innych..:) Od tego wyszliśmy, ale jesteśmy otwarci na rozwój sytuacji i „zapotrzebowanie” na tego typu magazyn. Dystrybucja to na razie media internetowe, które coraz chętniej chcą informować o naszym projekcie. Jak już zaczniesz skupiać się także na polskich autorach, to serio chętnie usłyszymy sugestie i podpowiedzi.. ponadto mamy ambicje w przyszłości nie zamykać się wyłącznie na polskich autorów..:) pozdrawiam.

guerilla pisze...

no to Łapiński nie za bardzo się mieści w kryterium nowego i świeżego fotografa :-)

iczek pisze...

A co tam, też czepie się słówek jak guerilla...
Jeśli maja być taco, co nie mają możliwości szerszego zaistnienia to co robią tutaj reporterzy Wyborczej ?:)

Ale to taka złośliwostka jedynie... pilnie będę śledzić...

pawel repetowski pisze...

"m.in." czyli między innymi, jak byk napisałem..;P chcemy docierać, nie jest łatwo..

[rK] pisze...

Ech... Znowu mi smutno.

karmazyniello pisze...

Iczek, pominąłeś postać Pawła Piotrowskiego który wespół z Damianem Chrobakiem ma ostatni reportaż po połowie.
Nie skomentuję ani broń boże nie skrytykuję materiału zamieszczonego w magazynie Index bo mam jeszcze mleko pod nosem (czyt. kilka miesięcy aparat w ręku), ale tylko napiszę że duże piwo dla tych którzy zorganizowali coś takiego jak Index w ogóle:)
Pozdrawiam

piotr koszczynski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
karmazyniello pisze...

Piotr, i kto to mówi. Przecież sam w większości tłuczesz na Leica M8 o zgrozo! Kto do ciężkiej cholery powiedział że streetphoto ma być analogowe. W ogóle fotografia z założenia nie trzyma się żadnych ram, a już Ty tym bardziej nie powinieneś ich narzucać. Zagiąłbym Cię zdjęciami z cyfry w powiększeniu przedniej szyby autokaru i byś się nie kapnął że to cyfra. Nie róbmy sztucznych podziałów na zdjęcia robione cyfrą i analogiem. Przecież liczy się końcowy efekt. Cała ta magia analoga jest naszym osobistym stosunkiem i oglądających to guzik obchodzi w czym wymoczyliśmy te swoje wypociny które podziwiają ludzie bądź też nienawidzą. Iczek pomimo przezacnego materiału jakim jest polaroid 55 nie zawsze robi dobre zdjęcia - z szacunkiem dla twojej pracy Iczek, ale przynudzasz już tymi portretami.
Wracając do sedna sprawy, mnie też się bardzo podobają klaty Pawła dlatego też o nim przypomniałem Iczkowi, ale mam się na dystans ponieważ sam wiem jak ku... piekielnie trudno wyklarować coś nowego w tym gatunku. Wiecie, nie wystarczy już przyłapana para skojarzeń. Jest jeden gość który niesie zupełnie świeży powiew streetphoto i mam nadzieję że się wreszcie w pełni zrealizuje. Na razie robisz podchody, ale czuje że jesteś coraz bliżej Alkos
Pozdrawiam

Moryc pisze...

Przepraszam, ale co jest świeżego w skądinąd dobrych fotografiach Alkosa, poza tym, że robi tego setki, w dosyć łatwym do opanowania mieście i, że kolegujecie się na forum pentaxa?
Podobnie jak Piotr Koszczyński i Paweł Piotrowski.
Nie potraficie oddzielić koleżeństwa od obiektywnej oceny prac?

iczek pisze...

Oj zrobiło się gorąco...! Jakieś forum wkrótce się przyda żeby okiełznać Wasze poglądy i spakować jakoś rozsądnie...:)

Jedna rzecz jest niewątpliwie warta tych wszystkich komentarzy - darmowa reklama jaką robimy ambitnym ludziom, którzy wydają to "pismo elektroniczne"..

Macie to ode mnie gratis :):)


Do osobistych wycieczek odnośnie mojej nudnej "tfórczości" odniosę się osobiście na ubitek ziemi ...:)

Oj lubie Was chłopaki!

Pozdrawiam ekipę Pentax Forum i stałych komentatorów bloga Alkosa...
Chociaż tutaj moga wyrazić opinię inaczej niż ubraną w zachwyty i achy... :) (taka szpilka mała)

karmazyniello pisze...

moryc, przyjmij do swojej świadomości że długo przed forum znałem zdjęcia alkosa. Poza tym o jakim koleżeństwie tu mowa, przecież piwa nawet nie piliśmy, ani kartek sobie nie wysyłamy na święta.
Zdjęcia natomiast trafiają coraz częściej do mnie nie tyle poprzez zwyczajne lub też nadzwyczajne zbieżności zdarzeń i osób w kadrze, ale poprzez transformację ludzkich nastrojów. Dla mnie jest to szalenie trudne do uchwycenia i miasto jako takie nie ma tu nic do rzeczy. Jesteś naiwny jeśli myślisz że jak pojedziesz do NY to zrobisz lepszy streetphoto niż w Koziej Wólce! Na to trzeba mieć oko wyższej marki!

iczek pisze...

karmazyniello raczył napisać: Jesteś naiwny jeśli myślisz że jak pojedziesz do NY to zrobisz lepszy streetphoto niż w Koziej Wólce! Na to trzeba mieć oko wyższej marki,


A to akurat jest dalece dyskusyjne stwierdzenie... tak mawiają idealiści rodem z młodzieżowego domu kultury w tejże Wólce Koziej...:)

karmazyniello pisze...

Iczek, dobrze że kontrolujesz poziom zachwytów i "achów" wszelakich. Śpieszę z post scriptum co do mojej powyższej wypowiedzi i chcę podkreślić że moja opinia dotyczy pewnego procentu zdjęć. To nie tak że jak już sobie chłop wyrobił markę to teraz jak wrzuci kotleta to się będę zachwycał na ślepo. Co to to nie. Lecz jak już wrzuci coś dobrego to nie ma bata na niego;)
Ps. Iczek, na ubitej ziemi? Chyba się nie mam co mierzyć. Miałem na myśli że stać Cie na więcej

karmazyniello pisze...

Iczek raczył napisać: "A to akurat jest dalece dyskusyjne stwierdzenie... tak mawiają idealiści rodem z młodzieżowego domu kultury w tejże Wólce Koziej...:)"

Ot i przykład z Koziej Wólki: http://www.jindrichstreit.cz/

Paweł Piotrowski pisze...

hmmm... zostałem pominięty, ale biorąc pod uwagę fakt, iż temat postu brzmi jak nie fotografować street'a potraktuję to jako komplement ;)
pozdrawiam Iczku

Jarek pisze...

Nie za bardzo rozumiem wypowiedzi pana Piotra Koszczynskiego. Nie rozumiem tego katalogowania fotografii i przywiazywania plakietek. Dlaczego w streecie nie moze byc klucza? A co to w ogole jest street? Czy zdjecia z drugiego numeru fotoindeksu to street? Jesli sam autor nazywa cos reportazem, to czy fakt robienia zdjec na ulicy automatycznie skazuje go na street bez tematu i klucza? Czy odbitka maskowana pod powiekszalnikiem to tez oszustwo? Ło matko, chyba za duzo pytan.

Ludwik pisze...

Panu Piotrowi się ciśnienie podniosło i nieopatrznie naplótł głupstw moim zdaniem.
Index stawia pierwsze kroki i trzeba go wspierać jak się tylko da. Jak już twardo staną na nogi to będziemy się mogli do woli wyszmacić na tym co tam zamieszczają i kogo zapraszają.
Fotografia zamieszczona w tym numerze jest po troszę dla każdego. Nie wszyscy są Iczkami i alkosami do cholery. Ja tam jestem sobie zwykły Ludwik który ceni równo wszystkich oddających się szczerze fotografii. Ot choćby jarek czy karmazyniello którzy tworzą dzienniki. Myślicie że tak łatwo jest zrobić codziennie wartościowe zdjęcie? Spróbujcie sami, mnie tam od biedy na tydzień coś wpadnie:|
Ps. jarek, kiedy odwiesisz blog?

pawel repetowski pisze...

ja tylko na zakonczenie, bronilbym recami i nogami kazdego z materialow w tym numerze.. pewnie jeszcze nie raz zaskoczymy trafionym i nietrafionym dla wielu materialem, a teraz pozostaje mi tylko zastanowic sie, kto narobil wiekszego szumu, fotoindex czy iczek..;))) w kazdym z przypadkow odbieram/my to pozytywnie..:) dzieki wszystkim za opinie, powyzsze i wiele innych, ktore dostajemy.. pzdr

piotr koszczynski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Jarek pisze...

"To tylko koledzy myla grafike z fotografia, fotografie z obrazowaniem cyfrowym, streeta z reportazem, reportaz z dokumentem..." Gdy Marek Wgner przeprosil sie z cyfra, myslalem, ze upadl ostatni bastion. A jednak sie mylilem. Gratuluje wytrwalosci!