wtorek, 18 listopada 2008

Żal mego miasta...


Nawet nie będę się unosił, ale żal mi miasta mojego patrząc na wyniki konkursu fotograficznego zorganizowanego przez Gdańską Galerię Fotografii - Album dla Gdańska - a który to konkurs patronatem objął ŚO.

Te zdjęcia mają pokazywać miasto... moje miasto.
Naprawdę mi smutno...

TUTAJ zwycięskie zdjęcia...


W założeniu konkursu organizatorzy napisali:

Celem było zgromadzenie fotografii będących współczesnym spojrzeniem artysty na Gdańsk w najszerszym tego słowa znaczeniu.
Potraktujmy substancję miejską – ludzi, domy, ulice, zjawiska społeczne – jako paletę dla własnych odkryć artystycznych. Spójrzmy w oczy domom i ich mieszkańcom. Zajrzyjmy do szkół, klubów, parków, warsztatów pracy, kościołów, na ulice i stadiony. Motywy znane pokażmy inaczej, odkryjmy mniej znane. Pokażmy ludzi i miejsca pachnące młodością lub obarczone historią.

Zachęcaliśmy autorów do odstąpienia od wizualnych stereotypów w fotografowaniu miasta, stworzenia prac intrygujących, prowokujących do poznania tajemnicy zawartej w obrazie. Oczekiwaliśmy także na autorskie komentarze wzbogacające fotografie.



Mam wrażenie, że UDAŁO SIĘ - ja nic nie kumam z takiej fotografii. Jako gdańszczanin boleje nad wynikami!


23 komentarze:

Rob pisze...

a mi się podoba to z plażą na przykład.. może nie patrzę tak samo jak Ty na to miasto, bo w końcu jesteś jego mieszkańcem, ale kilka mi się podoba ;)

iczek pisze...

No tak... coś w tym jest, bo prawie wszystkie zdjecia nagrodzone znam od prawie 2 lat. Ci sami autorzy, w tym samym sosie kolegów i znajomych... czlonkowie jury sa wykladowacami uczestniko itp, itd... :)

Pusty smiech mnie ogarnia... ale to oczywiscie swojski klimat Gdanska wiec z perspektywy Warszawy czy Rawki Gornej zdjecia mogą sie podobac.

Mnie nie. A ze idzie o me miasto i nie cierpie jak sie jedzie na tych samych fotach dwa lata, to wnerw mnie złapał :)

Kamil Maciejewski pisze...

Nierówny poziom, część dobrych fot, część nie. A co do kumoterstwa w środowisku, to sporo się nasłuchałem. Jak wszędzie zresztą bywa, że elita kisi się we własnym sosie, hihil novi, kto ma wygrać konkurs ten wygrywa

filhalandilas pisze...

Jako gdańszczanin się z tobą wyjątkowo zgadzam ;)

wujek db... pisze...

Nie martw sie iczek, z perspektywy malomiasteczkowego gniociarza tez mi sie nie podobaja ;)

Pawel Kosicki pisze...

Cóż wystarczyło wysłać swoje zdjęcia ... Poza tym myslę, że jury zawsze ma trudny wybór, każdemu z jurorów zazwyczaj podoba sie co innego. A jeśli chcesz to zmienić, zorganizuj swój konkurs, wpłaty przeznacz na nagrody i wtedy zobaczymy.

Jarek pisze...

pawel kosicki, chcialbym wierzyc w to co mowisz, ale jakos nie moge. No chyba, ze jury konkursu album dla Gdanska jest jak inzynier Mamon - podobaja im sie tylko te piosenki, ktore juz slyszeli. To mial byc prestizowy konkurs, pierwszy z cyklu, czesc staran o kulturalna stolice Europy. Zdjecia, ktore wygraly, tak jak iczek, znam od lat. Jedynei co mnie cieszy to wyroznienia dla Adama Korzeniowskiego i Pawla Stelmacha. Jednak juz na przyklad wyroznienie dla pani od mostu wantowego napawa mnie przerazeniem - takei zdjecie zrobil juz chyba prawie kazdy fotoamator w Gdansku i w Warszawie zreszta tez.

Jarek pisze...

Przepraszam Adam - oczywiscie mialem na mysli Adama Korzeniewskiego.

Adam pisze...

Jarku, nie obrażam się, za częsta to pomyłka żeby się zrażać. Ja dla przykładu dowiedziałem się, że dostałem wyróżnienie, ale za nic nie podejrzewałem że za to właśnie zdjęcie może ono wlecieć.. wysłałem 9 innych zdjęć, część uważam lepszych od tego.. ciekaw jestem Iczku, czy widziałeś już gdzieś to moje zdjęcie?

Pawel Kosicki pisze...

No własnie, takie publiczne oceny doprowadzaja do krzywdy tych wyróżnionych ... Zastanawiam się skąd w Was tyle zapału do ocen innych prac. Proponuje więcej czasu spędzic z aparatem, ksiązka, albumem, filmem i malarstwem. Doświadczenie podpowida mi, że Ci najbardziej krytykujący nigdy nie stanęli do konkursu, bo nie maja co zaproponować, ale pierwsi krzyczą, że taki niski poziom. A poza tym pamiętajmy, że fotografia to nie lekkoatletyka, jej ocena jest subiektywna i dlatego wydaje mi się że formuła konkursów fotograficznych, zwłaszcza tych organizowanych w Polsce, się zużyła.

iczek pisze...

Paweł, z całym szacunkiem, co ty piszesz? Jakiej krzywdy!?

Przecież jak ktoś staje do konkursu to właśnie po to by zostać ocenionym...:)

A jak jest to konkurs otwarty i wyniki są publikowane, to o jakiej krzywdzie mówisz....?

Czyż nie mam prawa do oceny zdjęć.,..
Czy oceną mają się zająć tylko anonimowe jury...?

Ejże Paweł... chyba się zagalopowałeś...

Ostatnio któryś raz powtarzasz, że mamy się wziąć do czytania, oglądania, fotografowania...

Słuchać hadko!... rzekłby Longinus Podbipięta herbu Zerwikaptur :)

iczek pisze...

@Adam - Twojego akurat nie znam... napisałem "prawie wszystkie".

I jeśli mam być szczery to nie za bardzo rozumiem jaki to ma związek z miastem, bo rozumiem, ze jakiś ma mieć.
Jeśli to jakiś cykl to powinna być nagroda za cykl, jeśli to zdjęcie pojedyncze, to Adamie, nie rozumiem jak jury może brać pod uwagę je, bo ja nie widzę niczego co wiąże je z tematem konkursu. No chyba, ze wystarczy aby to było zdjęcie ZROBIONE w Gdańsku.

Jarek pisze...

Pawel, chyba ostatnio czytasz niektore wypowiedzi przez jakas deformujaca soczewke. Ja na przyklad bardzo lubie zdjecie Jerzego Wierzbickiego, ktore dostalo nagrode specjalna. tylko, ze to jest najbardziej znane zdjecie z dosc glosnego albumu Gdans Suburbia wydanego prawie 3 lata temu. Cos tu nie tak. Sam nie zglosilem swoich prac, bo uwazam, ze nie mam na tyle dobrego i spojnego cyklu, zeby brac udzial w konkursie o takich zalozeniach. Co nie zmienia faktu, ze mam prawo oceniac zdjecia, nawet gdybym w ogole ich nie robil. Niestey Pawle, ale twoj protekcjonalny ton znow mnie niemile zaskakuje. Jesli nie zgadzasz sie czyjas opinia, napisz dlaczego, bez personalnych wycieczek i odsylania do ksiazek i malarstwa.

Pawel Kosicki pisze...

"boleje nad wynikami", "na prawde mi smutno", "pusty smiech mnie ogarnia" ... to Wasze słowa ... zapachniało plfoto ...a może tak cos pozytywnego, jakies odniesienie, ciekawy komentarz. Iczku, może rzadziej, ale głębiej, yes you can.

Jarek pisze...

Wsrod postow na stronie wejsciowej do bloga iczka jest 5 traktujacych o cudzej fotografii. Cztery z nich to laurki pochwalne. Pawle, a moze tak cos pozytywnego? Yes you can! :-)

iczek pisze...

No i Jarku nie policzyłeś postów z moimi moich zdjęciami, które zawsze są boskie ...

:)

@Paweł - chyba musimy jakiegoś Jasia Wędrowniczka sprawić, bo coś spięcie wyczuwam... :)

Pawel Kosicki pisze...

Musimy sie poznać i porozmawiać, chetnie przy butelce wina czy Jasia Wędrowniczka, albo nawet dwóch ;-) pozdrawiam

Adam pisze...

Iczku, tytuł konkursu to nie Album Gdańska, ale Album dla Gdańska. Co zdjęcie ma wspólnego z Gdańskiem? Miejsce wykonania, jak najbardziej.. nie jest częścią cyklu, ale spełnia chyba założenie opisane w treści konkursu:

"Potraktujmy substancję miejską – ludzi, domy, ulice, zjawiska społeczne – jako paletę dla własnych odkryć artystycznych."

Dla mnie taka graficzna praca jest właśnie odkryciem Gdańska, bez linii pasów na ulkicy i linii C.H.Manhattan w tle zdjęcie by nic nie mówiło.. a tak zebry są czytelne.

"Zachęcaliśmy autorów do odstąpienia od wizualnych stereotypów w fotografowaniu miasta, stworzenia prac intrygujących, prowokujących do poznania tajemnicy zawartej w obrazie."

To właśnie przyświecało mi w wyborze wszystkich 10, pojedynczych zdjęć, obecnie trochę żałuję, że nie dałem opisów, podpisów.

Moja wypowiedź nie ma bronić pracy, a jedynie przedstawić pewien punkt widzenia.

iczek pisze...

Adam - bardzo się ciesze, ze odpisałeś pomimo moich krytykanckich zastrzeżeń. Lubie jak ludzie "bronią" swoich prac.

Myślę, tak jak i Ty pewnie, że organizatorzy dali szerokie pole dla pomysłów. Dla mnie jednak nadal nie wyczerpuje to głównego wątku jakim był chyba Gdańsk.
Twoje zdjęcie jest niewątpliwie świetnym streetem i udowadnia, że wiesz po co nosisz aparat na ulicy, ale w ten konkurs się nie wpisuje.... dla mnie.

Pozdrawiam Cie !

Adam pisze...

ale Iczku, zauważ że wszystkie te zdjęcia w ten konkurs się wpisują, bo to one są wyznacznikiem tego konkursu, nie słowa czy spisany regulamin, ale faktyczne prace, któe zostały nagrodzone.
Inna sprawa, że mam nieco wrażenie, że nagrody pieniężne miały posłużyć za nagrodzenie całości pracy artystów jako takich, miało być zauważeniem ich dorobku, może moja opinia jest spowodowana uczestnictwem w gali finałowej Nagrody dla Młodych Twórców Kultury, tyle że tam to właśnie było zrozumiałe bo taki był cel.. ale tutaj to się nieco zdziwiłem.

Nie zmienia to faktu, że wybrane zdjęcia świadczą o konkursie, a jakie one są każdy widzi i każdy we własnym zakresie ocenia ten konkurs..

Również pozdrawiam, staram się mieć jednak dystans do swojej fotograficznej zabawy, w końcu bez ustanku "amatorem jestem"

Pozdrawiam ciepło

Iza pisze...

Przepraszam, że nie na temat Gdańska, ale co powiecie na temat zwycięskiego zdjęcia w konkursie na wizytówkę Warszawy jako Europejskiej Stolicy Kultury 2016:
http://www.um.warszawa.pl/wydarzenia/esk/img/1miejsce.jpg
Cała Warszawa jest teraz obklejona bilbordami z tym zdjęciem :(
Czy naprawdę nie zasłużyliśmy na nic lepszego?

guerilla pisze...

W porównaniu do zdjęć z Gdańska - jest dużo lepiej :) Chociaż jaka by miała być wizytówka-ikona zdjęciowa Warszawy to ciężko mi sobie wyobrazić.. (nie mieszkam w tym mieście i okropnie mi sie nie podoba W-wa:) )

Adam pisze...

Piszę w tym starym temacie dlatego, że w niedzielę (7.XII) o godz. 16 jest w GGFie wernisaż wystawy pokonkursowej. Dowiedziałem się dzisiaj, że zostały wybrane 3 moje prace a nie jedna. Wybrane jako całość. Ciekawi mnie jak oni dopatrzyli się w tym jedności, niemniej nie zdradzę co to za prace, zapraszam na wystawę.