sobota, 11 października 2008

'Zorka Project' wkłada obcasy...


No niestety. Kibicuje dziewczynom odkąd stało się o nich głośno, a nawet wcześniej. Dwie Moniki - Bereżecka i Redzisz wkroczyły z impetem na scenę reportażu i eseju fotograficznego kilka lat temu już chyba. Złamały pewne tabu dotyczące reportażu, jego ingerencji w człowieka a jednoczesne wypracowały własną formę dla portretu, który dla mnie przestaje być tylko wystylizowaną pozą (nawet na golasa), ale staje się lustrem. Podobało mi się to. Bardzo.

Otwierając ostatni numer Wysokich Obcasów niestety zawiodłem się oczekując po kolejnej pracy duetu Monik tego samego co wcześniej.

Ja wiem. Zaraz ktoś zarzuci mi, że to jest materiał ilustracyjny, że taka forma dziennikarska narzuca ramy i
ściąga cugle wyobraźni fotografa. To nie jest jednak dla mnie usprawiedliwienie.

Materiał "Dziedzictwo", który opowiada o rodzinach, w których wszyscy zajmują się tymi samymi dyscyplinami co pradziadowie, dziadowie i rodzice jest ilustrowany zdjęciami (kwadrat oczywiście) 'Zorki Project'. I są to zdjęcia słabe.
Są to zdjęcia bardzo słabe.
Bez polotu.

Bez pomysłu.
Czuję tak trochę przez skórę, że robiąc je, Moniki męczyły się strasznie. Starały się coś wycisnąć.
Może i miały jakiś przebłysk, ale siadło to wszystko.

Ot, postawione, posadzone dwie, trzy, cztery osoby i cyk.


Bardzo mnie zmartwiła ich decyzja o poddaniu się komercji. Coraz więcej ich w prasie, która ambitną się nie wydaje. Bardzo żałuje, że dziewczyny wkładają damskie obcasy... miękną.

Dziewczyny - trzymam kciuki za Wasz powrót do autorskich prac i projektów. Takie foty, to robi za wierszówkę pierwszy lepszy reporter GW.
Nie sprzedawajcie się w marnej formie za marne pieniądze...

FOTOGRAFIA - to jest ważne!


Wysokie Obcasy, nr 40, 11 października 2008
"Dziedzictwo", tekst: Monika Redzisz, fot.: Zorka Project
(niestety nie mogę tego jeszcze znaleźć w sieci)




8 komentarzy:

guerilla pisze...

poddanie się komercji ??
jesli żyjesz z fotografii to poddać się musisz tak czy owak. A ten materiał jest przynajmniej estetyczny w porównaniu do niektórych rzeczy które tam puszczają. Myślę, że przesadzasz.. marne pieniądze ? W DF płacą za kilka zdjęć 10-15 tysięcy, więc wydaje się że w WO nie powinno być wiele gorzej. Polska to nie nowy jork, 10-15 tysięcy za kilka prostych zdjęć to nie jest zła stawka. A nie reklamują proszku OMO żeby się miały czego wstydzić.

iczek pisze...

Ponieważ napisałeś kiedyś: "nie podoba mi się kierunek w jakim idzie twój blog i twoje wypowiedzi, stają się nudne i absurdalne tak samo jak wypowiedzi tych których piętnujesz: pozwalam sobie nie polemizować z Toba i Twoimi poglądami, które szanuje na moim blogu ;)

PS
Stwierdziłeś też, że : "mam wrażenie, ze zaczynasz bredzić" - wiec zakładam, że polemika byłaby odebrana jako przejaw majaczenia z mojej strony.

Zdumiewa mnie wszak, po co piszesz coś na blogu kogoś, kto bredzi, przejawia oszołomstwo i nudzi...?

iczek pisze...

Żeby jednak nie było, że jestem niegrzeczny wobec czytelników, to odpowiem teraz merytorycznie :)

Jeśli WO płacą tyle co sugeruje Oponent, to ja poproszę te dolną granicę 10tys i zrobię im to od ręki. Ot tak, na pstryknięcie palcami. Zapłacić za coś takiego 10tys to jakaś masakra. Choć nie takie już widziałem "dzieła", za które płacono jak za zboże.

Takie foty to ja robię na każdym spacerze i to z obcymi ludźmi i bez wielkiego koncernu mediowego za plecami :) i bez kuszenia ich materiałem w milionowym dzienniku.


No to teraz się zacznie... iczek zwariował. Uważa się za wielkiego fotografa... ;)

A co!
Powtarzam, takie zdjęcia robię po ciemku bez kadrowania!

guerilla pisze...

cenę 10-15 tysięcy wziąłem z wywiadu z szefem DF, który mówił o cennikach reportaży/fotoreportaży.

Ps.
mięczak z Ciebie iczek, jak dziewczynka obrażony mała (tudzież chłopiec)

witek pisze...

guerilla pisze...
> mięczak z Ciebie

Ho, ho, ho!
Mamy tu i prawdziwego twardziela!

- dobra nie karmię.

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem Twoich zastrzeżeń. Dziewczyny od lat żyją z fotografii i robią fajne zdjęcia, na których mogą zarabiać. Nie wszystkie są arcydziełami, ale też nie ma się czego wstydzić. A uwagi typu "takie zdjęcia robię na spacerze" są nieco dziwne. Tak jakby włączyła się jakaś zawiść czy frustracja. Twoje fotografie są fajne, ani gorsze ani lepsze niż ZP. Ale to one publikują w WO i chwała im za to. Te zdjęcia odróżniają się bardzo na plus od większości fotografii w polskiej prasie. W fotografii zawodowej ważne też jest szczęście, siła przebicia i konsekwencja, a nie tylko talent i sprzęt. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem. Pozdrawiam.

iczek pisze...

A ja nie rozumiem czym te zdjęcia Twoim zdaniem się wyrożniają?
Uwagi są prowokacyjne, liczylem, ze jak cos napiszesz to z jakimis argumentami... ale pisanie, ze zdjecia sa lepsze... chmmm to tak jak pisac, ze sie robi taki zdjecia na spacerze... :)

Chwala im za to, ze publikuja w WO!!?? Nie rozumiem!?

W fotogrtafi ważny jest talent, nie interesuja mnie całą reszta.. :)
Dlatego moge to napisac :)
U siebie :)

Anonimowy pisze...

Odróżniają się choćby dlatego, że są czarno-białymi klasycznymi portretami. W jakiej gazecie publikuje się powszechnie takie zdjęcia? Chwała im za to - nie w sensie całkiem dosłownym, że to jakiś szczyt marzeń, ale to przecież fajnie, że można robić niezłe zdjęcia i dobrze na tym zarabiać. To dobrze, że interesuje Cię tylko talent (choć talent i estetyka to rzecz trudna do jednoznacznej oceny), ale w tym mieści się przewaga fotografów nie zawodowych, że mogą sobie na to pzowolić. A jeżeli ktoś stara się żyć z fotografii, to musi się godzić na pewne kompromisy. Więc ataki typu "nie sprzedawajcie się" są lekko dziwne, choć oczywiście zakładam, że napisałeś to z lekkim przymrużeniem oka. A to co oprócz talentu jest ważne to dotyczy właśnie fotografii zawodowej - wyraźnie to napisałem. A możesz u siebie pisać co chcesz - i także chwała Ci za to:-) generalnie lubię tu czasem wpadać, podobają mi się Twoje fotografie, poglądy nie wszystkie, ale przecież nie chodzi o to, aby wszyscy myśleli tak samo. Pozdrawiam. Rafał