niedziela, 19 października 2008

Wzorem Amerykanów...


Ponieważ mówi się (it's said), że Amerykanie przodują we wszystkim więc i ja idąc w ślady fotografów zza oceanu, robię swoje miasto. I jak... czy wpisuję się lepiej w postulat BW Rudolfa...?:)









Gdańsk, 2008



9 komentarzy:

witek pisze...

Fajnie, już bałem się, że rzuciłeś mikrofilm w kąt.

Robert pisze...

Macie tam w Gdańsku ogólnodostępne gniazdka elektryczne na skrzyżowaniach?!?

iczek pisze...

Tak. To pomysł rządzącego niepodzielnie od 10 lat prezydenta Adamowicz (PO), który zelektryzował mieszkańców w sensie dosłownym organizując koncert swego jubileuszu jedynowładztwa w zeszłym tygodniu za pieniądze spółki, która również od 10 lat (zbieg okoliczności) ma wyłączność na sprzedaż wody w Gdańsku :)

jarek pisze...

Ej, przeciez w ostatniej chwili zrezygnowal z tego sponsoringu :-)

iczek pisze...

Yhm... :) Jak GW go wypunktowała... tylko, ze przelewy cholera trzeba bylo cofnąc :)

Tomek Rykaczewski pisze...

fotografuje "uliczny Gdansk na kwasno" od 94... 14 lat jeden temat :)
powodzenia

antonio bandzioras pisze...

Czy na trzecim zdjęciu to jest cień osoby grającej na skrzypcach?

iczek pisze...

tak

rysielec pisze...

jestem fanem drugiego zdjęcia, jest cudowne. :)