środa, 1 października 2008

Ten post jest tylko dla oszołomów...

...więc Ci, którzy nie są zadowoleni, że o fotografach piszę jak o wariatach niech nie oglądają poniższego filmu.

Mi słów brakuje więc tym razem zostawiam Was sam na sam z tym... no nawet nie wiem jak to nazwać...
W każdym razie dołączam John'a Chiara do grona naćpanych oszołomów fotograficznych ;)


Dzerry - dzięki za link!


10 komentarzy:

jarek pisze...

Najlepsze z tego wszystkiego jest to, ze gosciu pol dnia rozstawia tego potwora, daje mu sie pozrec i wydalic przez foliowy tunel, a potem nie uzywa ani swiatlomierza, ani nawet stopera, tylko.... intuicji.

Czlowiek z malym aparatem pisze...

Dobrze, ze ma taki duzy aparat, bo gdyby mial mniejszy nigdy bym sie nie zorientowal, ze to zajebisty fotograf.

Anonimowy pisze...

fajny koreks :)

iczek pisze...

Wychodzenie odwłokiem tego potwora mnie rozłożyło na łopatki... :)

Wołanie w masce i "koreks"... nie do opisania :)

Robert pisze...

Gdzieś musi być granica pomiędzy "rytualizmem" w fotografii, a zdroworozsądkowym dażeniem do udanych zdjęć. Ten człowiek zdaje się przesuwać tę granicę... ;-)

Marcin K pisze...

Miałem okazję spotkać twórcę aparatów otworkowych omfmana i on opowiadał o tym, jak zbudował kamerę ze swojego poloneza trucka (tego z budą) :) Ale zdaje się, że nie używa tego na codzień :)

iczek pisze...

@Robert - on ją przekroczył i chyba tego nawet nie zauważył :)

Booksabook pisze...

NIe Iczku. On nie przekroczyl. On jest w innym stanie swiadomosci.

jarek pisze...

O wlasnie, Iczek. Omfman to przyklad jak mozna zachowac zdrowy rozsadek, a jednoczesnie zupelnie dac sie poniesc fotografii. Trzymalem w lapach jego aparaty, widzialem efekty, lacznie z pinholowa stereografia - cos pieknego!

dan pisze...

pieprzyc aparat i koreks... zajebiste zdjecia z tego wychodza!!