poniedziałek, 27 października 2008

Ambasador SONY robi test....:)


Być może jest to kpina lub prowokacja, ale na ŚO ukazał się "test"... :)
Ło mamo!

"Test" wykonał Ambasador Marki Sony - porównuje w nim Hassela, Mamiya i Sony A900. No i zgadnijcie na kogo wskazał ten "tester" :)!

O la boga! Świat na głowie staje. On nawet wprost napisał, że obawia się, że zostanie potraktowany jako marketingowiec od Sony...
Niemożliwe...;)

No nie wierzę własnym oczom.. :):)
Poczytajcie sobie...


Czy słowo "test" zmieniło znaczenie ostatnimi czasy, czy ja zgłupiałem...!?




8 komentarzy:

Rudolf pisze...

Iczek, to jakaś prowokacja. Też zauważyłem ten artykuł, wszedłem i zacząłem czytać, po czym po przejściu na stronę 2 okazało się, że tekst zniknął.

stolica i okolica pisze...

Iczek, a jeśli gość ma rację (przy założonych ograniczeniach typu ISO 100) - że różnica w wydrukach jest niemierzalna?
Popatrz np. tutaj - porównanie jeszcze bardziej karkołomne:
Canon G10 kontra Hassel H2 + P1 P45+

iczek pisze...

Widziałem to tez, ale zwroc prosze uwage na sposób przedstawienia obu "testow"... :)

Landscape zrobil to na smiesznie bez idiotycznych niby stalych warunków... ot po prostu luzna dywagacja na ogolne tematy... a tutaj jest TEST :)

Robert pisze...

Tomasz Maciejewski:
"Oto jesteśmy świadkami zgonu średniego formatu...". Na podstawie zamieszczonych zdjęć faktycznie można tak skwitować ;-).

guerilla pisze...

Jak można się obwołać Honorowym Ambasadorem korporacji?

większego poniżenia chyba nie zna świat ... pomijając oczywiście absurdalne zestawienie słów.

Honorowość sugeruje, że jest to działanie pro publico bono dla firmy której jedynym i głównym celem jest pomnażanie zysków. Więc należy raczej wziąć ją w nawias (honorowość). Nie wiem kto to p.Boniecki, ale wstyd mi za niego.

A sam test - szkoda gadać, chyba użyli lampki nocnej bo nie udało się WB ustawić.

witek pisze...

"Oto jesteśmy świadkami zgonu średniego formatu..."

Zgonu? To co ja teraz mam zrobić?

guerilla pisze...

Nie kupować cyfrowego Hasselblada :)

filhalandilas pisze...

Przy całym szacunku dla systemu którego sam używam, SONY robi coraz dziwniejsze kroki, by wypromować ten zresztą niezły aparat. A test jak to test: wygrał kto miał wygrać.