wtorek, 21 października 2008

Ale to już było...


Wczoraj wziąłem do ręki po raz tysięczny album Jeanloup Sieff'a i po raz kolejny przeżyłem tę samą, powtarzającą się tysiąckrotnie fascynację prostotą przekazu.

Potem począłem szperać w sieci w poszukiwaniu współczesnych trendów w fotografii fashion-akt. Tak to roboczo nazwijmy. Chodzi o te "gałąź" fotografii, która pokazuje modę, ale ciut erotycznie i pikantniej niż billboardy Galerii Centrum czy innego Kliff (żenujące!).


Jeszcze rok, dwa temu na topie były panienki w rajstopach naciągniętych na majty, oparte o obdartą ścianę lub wtulone we własną odsłoniętą pierś (czym mniejsza tym lepiej). Walnięte flashem z aparatu chamsko na wprost i dodatkowym elementem koniecznym był mankiet, w który wytarty był tusz. Potem elegancko rozmazany na policzku. To krótki przepis na mistrzowskie zdjęcie w stylu modern-fashion-erotic.... Oj zapomniałem... modelka musi mieć pozę lalki lub kucać na narciarza...!

Od jakiegoś czasu zauważam jednak powrót do stylistyki lat '80. Wymuskane zdjęcia, piękne kobiety ze schowanymi górnymi partiami rajstop (jak bóg przykazał) i oświetlone perfekcyjnie z zachowaniem wszystkich kanonów sztuki studyjnej. Do tego prosty stylisz i wystudiowana poza.

No i nieśmiało muszę przyznać, że bardziej podobają mi się te "osiemdziesiątki".
Może to wiek, może to wychowanie, ale jedno wiem na pewno - chamstwo, brutalność i brak wyczucia "przestrzeni smaku" ma krótkie nogi i trwa tyle, co lot muchy późnym październikiem.

Wracajcie więc czasy prostoty opanowanej do granic doskonałości.

Wracajcie czasy pielęgnacji piękna w fotografii.
Wracajcie style, które już były.


Fotografia zatacza kolejne koło. Nie wiem już które, ale z perspektywy trzech krzyżyków na karku coraz bardziej wirują mi obrazy i słynne piosenkowe zdanie: "Ale to już było..."

Ja je jednak kończę: "...i niech wraca znowu" :)


wizaż: Beata Fryz, mod. Monika Hałubek



6 komentarzy:

guerilla pisze...

bardzo ładne, wręcz śliczne :)
Zaktualizuj swoją stronę takimi zdjęciami..

witek pisze...

Podpisuję się. Witek.

Może poza piosenką, brrrr, mam traumę z dzieciństwa dotyczącą pani Rodowicz.


Obawiam się wszak, że może być to jedynie pobożne życzenie, chwilowa moda. Spójrzmy na inne gałęzie gospodarki, tacy Nowi Rejestrato^H^H^H Dokumentaliści, powiesz im: "Tonalność". Oni: "Prawda w oczy kłuje, co?"
Nie ma już miejsca dla Jeleniej Góry, i nic nie wskazuje na to, że sytuacja odmieni się.
Z drugiego frontu - jakiż bój straszliwy stoczyli neopiktorialiści, by zaczepić się na granicy rzeczywistości, ale kto dziś słyszał o, na przykład, Landskapistach?
Kto dziś mówi o Kielcach.

Obym się mylił.

Karolina pisze...

Pani na zdjeciu wyglada mi na piekne lata miedzywojenne. Prawie jak z obrazow Tamary Lempickiej.

Co do lat 80tych to jakos mam przed oczyma obraz kobiety z kalejdoskopem kolorow na twarzy :-)

iczek pisze...

Oj Karolina.... dałem, co miałem :)

karolina pisze...

Ale ja nie marudze :0)

Anonimowy pisze...

Piotrze, zdjęcie jest rewelacyjne. Dopracowane, na mnie wywarło duże wrażenie. Wiem, że Twoja szuflada ma drugie dno, gdzie trzymasz więcej takich perełek, proszę Cię pochwal się nimi. Marcin