środa, 24 września 2008

"Picturing" in the rain....


Pogoda nas nie rozpieszcza - powiedziałby fotograf w Los Angeles :)

A ja mogę ze spokojną i mokrą głową powiedzieć, że ubóstwiam tę pogodę na jesień. Uwielbiam te nastrojowo szare dni i pękające w głowie pomysły, niczym bańka mydlana nad wanną przekłuta palcem trzylatka.

Światło, które rozkłada się na wilgotnej fakturze skóry przechodniów, aż kusi by ich zatrzymać i skierować brodę trochę wyżej, tak by cienie brwi otworzyły trochę oko na jasna część wykresu rysowanego w głowie.

Zachęcam Was do fotografowania w deszcz. W warunkach, które wymuszają wydłużenie czasu do nieosiągalnych z wolnej ręki wartości rzędu 1/10 czy 1/2 sekundy. Przypominam sobie, jak znajomy dawno temu wyjaśniał mi dlaczego 1/60 jest lepsza do portretu niż 1/1000 :)
- Plastyka Piotr, pamiętaj, że dłuższy czas nadaje twarzy plastyki. Ruchu jakby.

Pamiętam to i ćwiczę coraz dłuższe czasy. Zaczynam pomału zastanawiać się czy nie kupić kamery 8mm lub super 8mm. Takiej za 60zł i projektorek mały i wywołać ten film i te 8 minut (dwa razy po 4) sklecić w jakiś film...!?

- Kup se nowe 5D... podpowie życzliwie ktoś, kto wie, że aparaty teraz kręcą filmy :)

A ja mu odpowiem:
- Spieprzaj Dziadu! :)

Bo to (tfu!) straszne dziadostwo robić aparaty do kręcenia filmów :(

Ale wracając...
Wydłużam czasy naświetlania. Mam jakąś niepotwierdzoną jeszcze tezę, która mówi, iż każda dodatkowa dziesiąta sekundy daje mi wierniejszy obraz zapamiętanej twarzy.


Chmm....


6 komentarzy:

Robert pisze...

Świetne zdjęcie...

derywat pisze...

Może spróbuj otworkowej... Plastyka, długie czasy, nieskomplikowana technika, żadnego kręcenia filmów w aparacie...

Ps Tylko nie tak ekstremalnie, jak ten gość, którego stronę z otworkami polecam na blogu.

michkich pisze...

za robertem.

witek pisze...

> Zaczynam pomału zastanawiać się czy nie kupić kamery 8mm lub super 8mm.

Projektor się jeszcze przyda do puszczania bajek dzieciakowi. Jak rzucam na ekran "Wilka i Zająca", "Bolka i Lolka" (allegro), czy "Chaplina" (ebay) dziatwie, to o świecie całym zapominają. W takich chwilach chce się wywalić telewizor na śmietnik. Magia działa.

Jeżeli zasmakujesz w super8 (taśmę regular 8mm odradzam), to gorąco polecę Ci Radziecką lustrzankę Krasnogorsk 3 (na szkła Pentaxa), do tego taśma Foma 16mm (na allegro pojawiają się koreksy, do 16mm, więc no problem, pomyśl tylko jak te metry wysuszyć :)).

Jeżeli zasmakujesz w Krasnogorsku, to polecę Ci przerobienie go na super16 (16:9), nie mogł byś jedynie używać zooma (daleki, średni plan i przebitki, no ewentualnie najazd, zoom i tak był by w krótkim metrażu bezużyteczny).

Trzymak kciuki!
Kręcenie na taśmie to kupa zabawy.

witek pisze...

post

"Nieustające Wakacje" (oraz tu), debiut Jarmuscha, został nakręcony w formacie 16mm, na końcówkach taśmy podarowanej przez Wima Wendersa, który właśnie kończył jakiś dokument o NYC
a i Spike Lee kręcił Krasnogorskiem.

piotr pisze...

Witam,
Zachęcam i zapraszm do kontaktu amatorów formatu 8mm. Z przyjemnoscia nawiązę kontakt. Chetnie rowniez wywolam film cz.b 2x8mm. Zajmuje sie tym hobbystycznie.
Pozdrawiam Piotr
kontakt: blakmanagement[at]gmail.com