wtorek, 16 września 2008

Oj, oj - zanosi się na deszcz....


...tak wołał Krzyś na prośbę Puchatka, aby tego drugiego nie pożądliły pszczoły kiedy wyjadał im miód.

A ja tak krzyczę, bo deszcz łez radości ze mnie płynie gdy oglądam takie portrety jak autorstwa Sean Kernan'a. No i OCZYWIŚCIE robione te portrety są na... Polaroid 55 :)

Mniód Panie, mniód... :)



1 komentarz:

sarniak pisze...

Nie wiem, czy nie wolałbym, żeby te zdjęcia nie były poskładane, ale i tak robi wrażenie!

Tonalność z tego materiału jest dla mnie po prostu niesamowita ;]