sobota, 13 września 2008

Goście od Kurosawy...


Pojawili się rano.
Moja wioska czekała na nich od kilku dni.
Gdyby nie fakt, że było ich dwóch, to można by śmiało powiedzieć, że to "Siedmiu Wspaniałych".

Doskonale przygotowani, perfekcyjnie wyposażeni, doświadczeni w niejednej akcji. Ta robota to nie pierwszyzna dla tych wyjadaczy. Inni drżeli gdy pojawiali się w kolejnych miasteczkach i wsiach.

Czarne, kłębiaste chmury pchane przed ich pojazdem wieszczyły bliski deszcz z grzmotami. To była ich dewiza: pojawić się, szybko załatwić sprawę i zniknąć pozostawiając niedosyt obcowania i magię spełnienia.


Działali sprawnie. W grupie. Planowanie pozostawiali innym. Ich zadaniem było zrobienie tego, czego uczyli się od lat. Tego, z czym było im najlepiej. Tego, o czym każdy z nich mógłby opowiadać godzinami.
Wybierali miejsca odludne, spokojniejsze, ale zawsze zwarci i gotowi uderzyć z największą mocą i w sposób za każdym razem zaskakujący. Skutecznie!

"Siedmiu Wspaniałych" miało tylko jedno zadanie. Tylko jeden cel. Jeden aimpoint.

Po przejechaniu 700km i zjedzeniu niewyobrażalnej ilości makaronu, ich zadaniem było zrobienie....

... jednego dobrego zdjęcia - fotografii.



PS
Pozdrawiam "Siedmiu Wspaniałych" w liczbie dwóch.
Na fotografii:
John - birdswatcher ze Szkocji - Górki Wschodnie, "zaatakowany" przez "Siedmiu Wspaniałych"


8 komentarzy:

Lukasz pisze...

Założę się, że pracujesz w skarbówce - bo wygląda, że masz strasznie dużo wolnego czasu :-)

Rudolf pisze...

Zdumiewa mnie prędkość, z jaką publikujesz nie dość, że opis, to jeszcze gotowe zdjęcie.
Ach, ten polaroid... ;)

Spiacy krolewicz pisze...

Wrocilem wlasnie znad morza. Ustosunkuje sie jak sie wyspie.

Pawel Kosicki pisze...

Prosty, ale bardzo wymowny portret, bardzo mi się podoba.

Apate pisze...

pytanie zupełnie ogólne....
Czy ktoś kto używa Polaroida, kiedyś, odruchowo, lub nie, przypadkiem lub świadomie, zdecydował się na ten wielkopomny krok i zrobił TO ! ?

Po prostu obciął te kroppki, tę ramkę i zrobił Polaroida anonimowym zdjęciem - czystą wizją autora a nie może zmanierowaną fotografią natychmiastową --- choć nie do końca popularną bo przecież dla wybranych, tych co użyli 4x5 cali i tych materiałów w zaniku ?




Nie wiem, ,mam wrażenie, że każdy kto jeszcze tego używa - to standardowo udowadnia kolejny stopień wtajemniczenia , w sztuce zamierającej fotografii klasycznej.
Te kropeczki,rysy, gotowa ramka ...
co Ty na to Iczku ? Nie wyłamujesz się ze schematu ?

iczek pisze...

Uno - ramki są MEGA kozackie i zaje... mi się podobają, czemu mam okaleczać zdjęcie z tego co fajne!?

Duo - idąc tropem Twojego wywodu, można w ogóle zrezygnować z jakichkolwiek zabiegów okołofotograficznych (ramki, wysłanianie, kadrowanie, filtry) i robić zdjęcia jednym aparatem. Standardowym dla wszystkich użytkowników. Taki socjalistyczny trynd... każdemu po równo.

Tre - ja jestem tak schematyczny, że nawet myśl o wyłamani się schematom jest mi obca, a co dopiero próba realizacji tego niepomyślanego pragnienia :)

Ramki są i będą. Filtry są i będą. Łomo jest i będzie. Każdy szuka wyrazu w tym, co mu się podoba. A poza tym, zawsze będę mógł powiedzieć, że jestem jednym z ostatnich użytkowników tego materiału :)

derywat pisze...

Te ramki na początku trochę odwracały moją uwagę od samego zdjęcia. Teraz już nie. Albo się przyzwyczaiłem do ramek, albo zdjęcia masz coraz lepsze ;)

iczek pisze...

Ście się przypięli do tych ramek :) TO ja wywalam 150usd na paczkę żeby ramki mieć, a tu zero zrozumienia ! :)

Toż oczywiste jest, że ramki uratują w razie czego słaba fotę... noż czy to trzeba tłumaczyć :)