czwartek, 21 sierpnia 2008

Polaroid 55...


Zrobiłem pierwszą i jedyną klatkę i ... już się zakochałem w tym materiale.
Zresztą zobaczcie sami:


Mr. "Bob The Builder"
Polaroid 55, negatyw, ISO 35
t: 4s, f:5,6; skan Epson 4990



crop 100%


Bob w pozytywie.. :)


10 komentarzy:

iczek pisze...

Głupio w sumie komentować własny post, ale czym dłużej patrze, tym bardziej nie mogę oprzeć się wrażeniu, że plastyka na pierwszej focie jest po prostu nie z tego świata....!

Kurcze, żadnym super hiper nikonowskim i canonowskim szkłem nigdy w życiu nie uzyskałem takiej miękkości i takiej plastyki obrazu przy zachowaniu tak wybitnej ostrości...!

Czy tylko ja mam takie wrażenie, ze ten materiał w połączaniu ze szkłem sprzed 50 lat jest po prostu The Killer Combo :) :) ?

alkos pisze...

no tak, pieknie, ale po co? co dalej - ulf? 16x24?... to nawet nie sztuka dla sztuki...

tonalnosc... sralnosc... pokaz mi z tego zdjecie przynajmniej tak dobre jak ci z contaxa wychodza...

[rK] pisze...

Ty nie rozumiesz alkos. Ty jestej fotopstrykiem, ktory wali masowke a tu ocierasz sie o sztuke. Te niuanse plastyczne, gra cieni i swiatel. Nie wiesz, ze fotograficznym gralem jest forma?


Iczek. Sprzedaj szybko ten aparat. Wpadasz w pulapke. Potem, kiedy sie ockniesz bedziesz zalowal straconego czasu.

Myszowaty pisze...

hmm, a jak Waść skanujesz te niewymiarowe negatywy, kładziesz jakąś szybke na skaner, czy też masz jakąś chałupniczo wyrezaną ramkę? :) Keek, a na czym polega ta pułapka? (oprócz tego że forma..itp.) ? :)

iczek pisze...

Alkosie Drogi - ty jesteś prawdziwy fotograf.. wiem :)
Rolka, dwie, trzy dziennie to faktycznie zmusza do (cyt.) "sralności" :)
Ale na szczęście, każdy bawi się w swoim ogórdku więc mi całkowicie nie przeszkadza to, że masz inny ogląd świata. Wręcz mnie to zachwyca :)

rK - całe życie czegoś żałujemy...:) Jednio usuwają swoje posty z forum i zmieniają nicki jak rękawiczki.. :), inni zmieniają formę, jeszcze inni robią sobie beke z całego swiata.. :) Każde podejście jest w sumie dość oryginalne... Ale czy któreś lepsze... no nie wiem...

myszowaty - otwieram pokrywę, kładę fiszkę na szkło, zamykam i naciskam Scan :) Nic wiecej nie robie, nawet korekcji nie daje...
Ten skaner każdego dnia mnie zaskakuje... Ramki mam, ale jak widzisz mnie bawi ta forma z ramkami... mega kozackie te ramki są :) Od razu mówie, że nie mam żadnych newtonów itp.. kłądę swiecącym do dołu (czyli emulsją do góry)

Flying Dutchman pisze...

Mysza. Chodzi o forme. Obrazki z LF sa tak piekne, ze potrafia zauroczyc i zaslonic potrzebe tresci, ktora moim zdaniem jest esencja fotografii. Potem czlowiek trzepie nudne, podobe do tysiecy innych fotki ze zdzblami traw na horyzoncie, kiedy po obejrzeniu piatego z kolei ma sie juz dosyc. Nie mowie, ze "jedyny sluszny" to chodzenie i trzaskanie cyfrowka przekontrastowionych zdjec ludzi na ulicy. Ja lubie srodek.

iczek pisze...

Niewątpliwie najwięcej treści w fotografii jest w fotach... encyklopedii. Uha ha ha... ale żarcik :):)

witek pisze...

Wybacz, ale Bob, niezależnie od tonalności wywołuje u mnie tylko jeden odruch.

Anonimowy pisze...

witam, a jaki to skaner? pozdr. kazanuss

iczek pisze...

A wystarczy przeczytać podpis pod zdjęciem...