czwartek, 24 lipca 2008

Target Ferbera...

Wierzycie w przeznaczenie?
A w przeznaczenie fotograficzne?

Ja wierzę, a dowody same pchają się w ręce.

Grupa trochę roztrzepanych wariatów postanowiła COŚ zrobić. Niezbyt im to wychodziło, bo wiecie... praca, czas, pieniądze, czas, praca, dom, dzieci, rodzina ... te same tłumaczenia co zwykle.
Ale bardzo chcieli. Czas mijał. Czas wręcz uciekał. I kiedy już skrzydła podcięte zwisały aż do ziemi, pojawiło się.... przeznaczenie.

Impuls, ktoś, coś, co wepchnęło pod upadłe kończyny trochę wiatru, świeżego powietrza. I pomysł z martwych powstał. Rozwija się. Fotograficznie naświetla się już negatyw - gdyby to porównać do procesu powstawania zdjęcia. Miejmy nadzieję, że uda się go wywołać...:)

W każdym razie znowu jestem pełen fotograficznej energii po spotkaniu z Bratnimi Duszami. Kurcze, te pomysły, te projekty i cykle, które nie wiedzieć czemu najczęściej mają największą siłę przy kuflu piwa, czy latte cynamonowym :)

Ale dzieje się. Power w żyłach taki, że człowiek aż chce za aparat łapać. Polecam Wam spotkania z pasjonatami. Naprawdę warto...!


I tylko ten zgrzyt na końcu... uwaga rzucona niby od niechcenia przez jedną z Bratnich Dusz:

- Iczek, ty to już jesteś taki target Ferbera...



Tato w domu osowiały chodzi i pytanie Młodego wyrywa mnie z zadumy:
- Tato, czemu masz smutną minę?
- Bo tata to target Ferbera synku.
Szeroko zaiskrzyły oczy Młodego, który mógł w końcu zadać ulubione dziecięce pytanie:
-A co to jest target tato...?
- Target synku jest wtedy, gdy wchodzimy razem do sklepu i ten sklep jest przeznaczony dla dzieci. I oni czekają tam na dzieci właśnie - nieporadne tłumaczenie zadawala Młodego.
- A to drugie słowo.. Erber?
- Ferber... Ferber to taki McDonald gdzie pije się tylko kawę i alkohol. A dla kogo jest alkohol? - Musiał pojawić się aspekt edukacyjny...
- Dla dorosłych, tato.
- Dokładnie.
- Nie smuć się już tato. Pójdziemy razem do Erbera i nie będę chciał zabawki.
- Dziękuje Ci synku.


PS
Ferber - kawiarnia na ul. Długiej stargetowana na 40 i 50 latków. Snobistyczna i dekadencka w kiczowatym wystroju. Nie przychodzi tam młodzież do 25 roku życia. Za drogo i gównianie.



5 komentarzy:

dagio pisze...

Iczku, jakby cos sie fotograficznie rozkrecalo, to dawaj znac.. z Jarkiem czas temu jakis pisalem, pomysl byl.. jesli to sie rozwija, tym lepiej :)

[ ] pisze...

Iczek. A gdzie znalezc takich pasjonatow? Takich do burzliwych dyskusji, z ktorymi mozna sobie nawzajem nawtykac szpilek, powyzywac sie emocjonalnie, zrobic maly chaos - z ktorego zapewne powstanie wspaniala kreacja - i ktorzy podczas tego wszystkiego nie wyjda oknem?

michkich pisze...

Byle byś nie wpadł w sidła miłośników fotografii.. a nie fotografowania ;)

iczek pisze...

@[] - w Gdańsku :) Przeprowadź się. Nie wiem czy wiesz, ale wkrótce Gdańsk stanie sie nieformalną stolica polskiej fotografii. :) Żaden tam Kraków przereklamowany :) Pomorze!!
Kaszebe! :):)

Anonimowy pisze...

@iczek miło by było gdyby się ziściło ;)