wtorek, 6 maja 2008

Autobusy rzemieślników...


Toczę mailowo bardzo ciekawe dyskursy fotograficzne z Sarniakiem. Wymieniamy poglądy i zastanawiamy się wspólnie nad sensem całej tej fotografii. W trakcie tych szybko pisanych maili, bo robotę w końcu zrobić w biurze trzeba, wpadamy często na bardzo ciekawe porównania i metafory :)

Jednym z dzisiaj wymyślonych jest takie oto stwierdzenie, skąd inąd bardzo mi się podoba. Opisowo troche po wyjęciu z kontekstu wygląda to tak:

Zawsze są wyjątki od zasady, że na "wielką" fotografię trzeba mnóstwa kasy i to właśnie te wyjątki zazwyczaj pchają te maszynę artyzmu i rozwoju sztuki fotograficznej do przodu,
bo na zapleczu prawdziwej sztuki zawsze stoją autobusy pełne rzemieślników, którzy utrwalają to, co stworzyli tacy jak Rui Palha ... :)


13 komentarzy:

alkos pisze...

eee, taki wyciumkany ten Rui... ;-P

Anonimowy pisze...

"Maszynę artyzmu"... Hm... Ja też bardzo lubię Jasieńskiego, Przybosia i "Nuż w bżuhu".

El

sarniak pisze...

Mhm, też mi się to spostrzeżenie podobało ;)

Anonimowy pisze...

Kiedy tak oglądam zdjęcia Rui Palha ... to widzę, że nastrój na tych zdjęciach często osiągany jest poprzez pracę photoshopa ... To nie jest klasyczna fotografia uliczna ... Klasycy: Bresson, Kertesz, Winogrand nie stosowali "trików". Nie zanczy to, że te fotografie nie sa piękne. Nasuwa się jednak powracające pytanie co i do którego momentu nazywać można fotografią, a co już grafiką? Ale to temat rzeka i nie roznbierzemy go. I dlatego nie lubie photoshopa.

Miłosnik fotografii ulicznej.

Z pewnością, z całym szacunkiem, Rui Palha "Ameryki nie odkrył" ... Wielu siedzących w autobusach ma więcej do powiedzenia ...

iczek pisze...

Jak w każdym środku komunikacji publicznej, tak i w autobusach nie zasiadają jedynie "słabi" rzemieślnicy. Jest tam duża dawka przeciętniaków oraz zapewne jednostki realizujące swoje pasje i zawody na poziomie bardzo dobrym. Ale ja napisałem o tych wybitnych. A do do Rui, to jeśli w ogóle jest tam ingerencja PS, to na taki poziomie, że absolutnie nie razi mnie jej ew. użycie. wręcz przeciwnie - podoba mi sie. Bo jest takie, ze ja go nie dostrzegam.

alkos pisze...

"absolutnie nie razi mnie jej ew. użycie [...] ja go nie dostrzegam."

Całkiem serio to piszesz? Dla mnie manipulacja tam jest oczywista - wręcz nieudolna ( http://flickr.com/photos/ruipalha/2385302979/ ) miejscami... 8-o

iczek pisze...

Alkos - ale chodzi ci akurat tutaj o te wysoniecie twarzy, rozjasnienie? No nieudolne, bo facet sie zajmuje fotografia widac, a nie grafiką :) Niemniej zobacz zdjecia guru NJames Nachtwey, te slynne z glowa dziecka w mocno pierwszym planie. Wyslanieta na chama... a ze na papierze i w ciemni, to jedynie technika inna, jak sam wiesz.

sarniak pisze...

To robi wrażenie, jak na filmie War Photographer ten kolo w ciemni wywołuje tą ogromną odbitkę ;) Maskowanie istnieje od dawna, a że w szopie jest łatwiej, to inna sprawa ;).

alkos pisze...

Iczek - z nieudolnoscia nie chodziło mi niezupełnie o to, raczej o paskudną lewą część zdjęcia... Sam stosuje dodge/burn w niemal każdym zdjęciu i nie jestem jakimś purystą spod znaku pełnaklatkabezpoprawek... Ale Rui korzysta czesto w innych zdjeciach z jakiegos chorego hdr'a - a na to jestem uczulony jak buldog na sierść kota... popatrz tu: http://flickr.com/photos/ruipalha/2415238937/ - co tu się stało ze światłem?! Przyznam, że w porównaniu z niektórymi magikami od "dziadów" (jeśli wiesz o co mi chodzi) prace Ruiego są naprawdę subtelne... mnie jednak drażnią.


A scena robienia tamtej odbitki w War Photographer... no tak, szczeka mi opadla gdy domaskowywal 3cia z kolei... ;-)

alkos pisze...

arrgh, 3x "zdjęcia" pod rzad... jak to sie paskudnie czyta... no tak, jak sie pisze na szybko i na chorego... ;-)

iczek pisze...

Alkos - chyba wiekszosc z nas (wiesz, tych fajnych :) ) wymiekło jak zobaczyło te scene z maskowanie foty... Ja wowczas doznalem takiego błogiego stanu bliżej nieokreslonego.. Po prostu lepsze niż seks, orgazm i cale to pier... o przyjemnosciach. Z drugiej strony pomyslalem jak wiele mi brakuje na naszym rynku by takie zdjecia oplacalo sie komus robic, wywolywac i poswiecac temy tyle czasu.

iczek pisze...

Co do czesci zdjec Rui - ok zgoda, przegina facet albo sie nie zna totalnie. Cóż... mi chodzi bardziej o kadr i kompozycje w zdjeciu. Znaczy w tego rodzaju zdjęciu. A tutaj trudno podwazyc jego umiejetnosci :)

Pawel Kosicki pisze...

Moim zdaniem w war photograher, nie chodziło o zmiane niczego waznego. U Nachtweya dominują emocje, a ich domalować się nie da. Natomiast nas portugalski przyjaciel manipuluje światłem-nastrojem, które na jego zdjęciach jest clue...

Pokażcie surowe zdjęcia Nachtweya oraz Rui Palha. NAchtway nadal zatrzyma wszystkie nagrody WPPhoto, nasz portugalski przyjacielRui Palha mógłby już na to forum nie trafić.

Ale z drugiej strony jego zdjęcia mi się podobają, powiem więcej, są piękne, tyle tylko, że trzeba zaakceptowć ten drobny "makijaż"
Ja go akceptuje choć w zasadzie sam jestem purystą w tej kwestii.