czwartek, 10 kwietnia 2008

Nie strzelaj w fotografów...


- Cześć, co robisz?
- Kulki zbieram, a pan?
- Zdjęcia robię tym, co kulki zbierają.
Delikatny uśmiech odwiedził twarz zbieracza kulek. Kładę aparat na ziemi.
- Duży aparat...
- Duży pistolet... lubisz strzelać...?
Wyjmuję światłomierz z etui i mierzę światło na sobie.
- A pan z policji? - nerwowy grymas na twarzy zbieracza. - To plastikowe kulki.
- Daleko lecą?
- Do tego auta to spokojnie. Ale do klatki też doleci.
- Ale chyba nie strzelałeś do samochodów?
Wyjmuje kurtynkę i opuszczam głowę w wizjer.
- Nieee, ja nie do samochodów. Do koszy najczęściej, bo hałasują.
- Mogę ci zrobić fotkę?
- Spoko...
Ostrość. Poprawka. Migawka klapnęła.
- A Pan tak wszystkim robi?
- Nie, tylko tym z pistoletami.
- Tia...
- Dzięki. Tylko nie strzelaj w fotografów.
- Jasne.

1 komentarz:

buttle pisze...

> - Dzięki. Tylko nie strzelaj
> w fotografów.
>- Jasne.

say no more

--

Witek