niedziela, 6 kwietnia 2008

Dbajmy o własne zdjęcia...


Kolega przysłał mi zdjęcia. Uznał, że ja będę umiał powiedzieć o nich więcej niż on sam lub jego żona. To znaczy ona nie jest jeszcze żoną, ale bardzo oboje tego chcą. Nie wiem co ich powstrzymuje... ale nie o tym...

Zdjęcia jak zdjęcia. Jedne albumowo-babciowe, inne albumowo-dziadkowe...;)
W sumie takie klasyczne pstryki. Ponieważ samo przesłanie do mnie zdjęć, jako niby do tego co się zna jest jakimś wyróżnieniem i szacunkiem dla mnie, więc nie wypadało odmówić. Napisałem jakieś mądre wynurzenia o kompozycji i kadrowaniu... ale nie o tym...

Kolega ten uznał może, że jestem kimś kto napisze mu prawdę i wykazał wspomniany szacunek, jednocześnie obraził mnie śmiertelnie.
Oto bowiem, postanowił być niechlujnym baranem. Tak ostre słowa. Po prostu przesłał mi zdjęcia krzywe, poprzepalane, krzywo obrócone z czarnymi paskami ramek i w dodatku zabrudzone jak podłoga w mojej kuchni po smażeniu placków z jabłkami dla Młodego.Gorzej! Te zdjęcia wyglądały jak rękawy Młodego po zjedzeniu wspomnianych placków z cukrem pudrem i obtarciu ust rękawami po każdym kęsie. Nie wiem po kim Młody ma ten nawyk :) ... ale nie o tym...

Jak można nie dbać o własna pracę!? To chyba najgorsza cecha twórcy, który nie potrafi zadbać o efekt finalny. Ot tak, na odwal. Byle było, byle się ukazało. Byle odwalić. Przecież połowa sukcesu, a może nawet i 80% to podanie dania. Jak w kuchni, tak i tutaj są określone zasady serwowania fotografii.
Podstawą jest techniczna poprawność, potem pojawia się obróbka i retusz zabrudzeń, potem prezentacja.

Czy to takie trudne?!
Ludzie, Koledzy, Fotografowie - do ciężkiej ....... szanujcie własną pracę i prezentujcie idealnie swoje zdjęcia, które pokazujecie ludziom. To świadczy o Was!
Proszę!
Zakładajcie garnitur swoim fotografiom.
Niech i one poczują się Kopciuszkiem na balu :)!

1 komentarz:

Gringo pisze...

bardzo słuszny wpis!

jestem człowiekiem pedantycznym w pewnych sytuacjach i wiem jak bardzo denerwujące jest oglądanie niewyretuszowanych z pyłków skanów...

zawsze warto kupić tego clina i ręczniki papierowe i wypucować skaner, kupić szmatkę do negatywów, spray tetenala i czyszczenia w szopie jest sporo mniej;)