piątek, 21 marca 2008

Wielki Piątek...

fot.: Erwin Olaf

Nie uważacie, że takie dni jak Wielki Piątek, Wigilia czy 31 grudnia, to jawne oszukiwanie pracodawcy?
Siedzę w robocie, połowy biura nie ma, cisza, kolejne pół firmy już wyszło lub wychodzi zanim zegar wybije 12:00. Nikt nie pracuje. Raczej czeka się wyjścia kiero i hyc szybko do auta i do domciu.

Takie dni sprzyjają jednak bezcelowemu łażeniu po sieci. Łażeniu po galeriach, forach i wdawanie sie w bezsensowne dyskusje o tym, że lewa ręka na tym zdjęciu powinna być 2mm niżej, wówczas czubek czoła ładniej wpasuje sie w kadr.
Ja właśnie tak dzisiaj mam... kawa, marcepan w pazłotku i jazda. Przewalam galerie z zakładki Ulubione i sprawdzam RSS. Tu coś wyskoczy, tam jakiś wpis ciekawy.

A ja dzisiaj, po długiej niebytności na jego stronie, zauważyłem, że Erwin Olaf zmienił wygląd strony www.
I z uporem maniaka przewalam teraz zdjęcia... (fantastyczna opcja zoom!)
I myślę sobie, że On nie musi robić zdjęć pustego pola przez zalaną deszczem szybę w samochodzie i ogłaszać tego jako sztukę. Może Wy wiecie czemu...?

Czemu jego zdjęcia bez tej ideologii i usilnego błagania o uznanie są tak dobre...? Tak proste?
Tak po prostu dobre?

Cholera.. .czemu!?

Brak komentarzy: