czwartek, 20 marca 2008

35mm... chcę to mieć znowu...


Zazdrość i pożądanie owładnęło mną kilka tygodni temu podczas lokalnego spotkania maniaków fotograficznych w liczbie 3 :) w jednej z gdańskich kawiarni.
Zazdrość dotyczyła aparatu, a pożądanie dotyczyło... też aparatu :)
A był nim.... Contax G1 :) Oczywiście Jarek musiał go przynieść żebym od razu ślinił się na jego widok. No musiał!

I pomyślałem w skrytości ducha, że znowu czuję, jak budzi się we mnie "sprzętowy furiat" i że muszę coś podobnego mieć.

Taka jakaś sentymentalna podróż w kierunku tego długiego wąskiego paska filmu suszącego się nad wanną, którego 36 okienek sprawia, że przypomina mi on taśmę 8-milimetrowego filmu do kamery. A na takiej taśmie jest już życie. Trwające w większości kamer 4 minuty, ale zawsze :)

Więc najbliższe plany zakupowe kieruje w stronę 35 milimetrowego aparatu na film.
I jeśli kompletnie mi odbije to poszukam jakiejś starej rozwalonej Leica M6 classic .58 będę ponownie walczył z ulicą. Ewentualnie może Bessę nabędę. Ktoś nawet ostatnio kupił przeze mnie w USA taka "małą czarną" R3A i wyglądało to naprawdę fajnie. Mocowanie Leica M umożliwiające prace z Aparture Priority (jako jeden z trzech poza Leica). Jako że Bessą R kiedyś pracowałem, nawet swe wrażenia opisałem TUTAJ, to może faktycznie będzie to dobre wyjście.

A może macie inne sugestie?

8 komentarzy:

mk pisze...

No ja właśnie zamówiłem sobie R2a plus skopar 35mm. Tyle w tym temacie :)

sarniak pisze...

to ja postaram sę zasiać nutkę niepokoju :P

http://www.cameraquest.com/konicam.htm

aktualnie moje chwilowo nieosiągalne marzenie ;)

mk pisze...

Tak coś mi się obiło o oczy, że się ślinisz troszkę na tego hexarka. Ja też miałem trochę nocy nieprzespanych przez niego, ale zracjonalizowałem sobie, że lepiej będzie jak zakupię Bessę :)

iczek pisze...

R3a sciagalem mialem w lapach i szok. Kawal dobrej roboty. Ja sie miotam miedzy Contax G1 lub G2 a Leica Bessa. Z kolei Hexr to klasyka... pikeny model.

streetbabystreet pisze...

A ja głupi sprzedałem m-4 ki..No i teraz choruję na MP.. Może na gwiazdkę zrobię sobie prezent. A te ostatnie bessy zaiste niczego sobie.

Riccardo pisze...

Jesli chcesz bez automatyki to Lecia. Jesli chcesz AF to Contax G. G1 mialem i polecam - zdjecia tak ostre ze sie golic mozna. I co wiecej - mimo ze ten aparat ma tylko centralno-integralny - to pomiar jakis prezycyjny. No i nie wiadomo w co AF trafi, ale po pewnej praktyce daje sie to opanowac. Tu wiecej info: http://www.contaxg.com/contaxuser/
A ja w ramach analogowej tesknoty za dalmierzem wyciagnalem FED-3 :)
Jak bede mial jakis przyplyw gotowkie tez wroce do G1...

iczek pisze...

Ten enigmatyczny AF to chyba jedyny minus Contaxa :) Coz... przypływ gotówki... magiczne słowa ;)

Riccardo pisze...

A zes mnie dal do myslenia ta Bessa. Ino ze ja to bym calkowicie mechaniczna chcial - R3M. Powiedz, jak sie sprawuje wizjer 1x?